Akcje Dark Pool One – najważniejszego nie wiemy

Akcje Dark Pool One – najważniejszego nie wiemy

30 grudnia, 2021 0 przez Crowdnews.pl

Jedną z trwających obecnie crowdfundingowych emisji jest oferta Dark Pool One. Długo zwlekałem z napisaniem na jej temat, ale widzę że cieszy się sporym zainteresowaniem inwestorów. Postanowiłem więc ją krótko skomentować.

Akcje Dark Pool One

EmitentEmitentDark Pool One SA
BranżaBranżainformatyka, blockchain
Kwota zbiórkiKwota zbiórki4 500 000 PLN
Udział w kapitale nowych akcjiProcent oferowany19,68%
Wycena spółkiWycena spółki pre-ipo (wg ceny emisyjnej) 16-25 mln zł
Cena emisyjnaCena emisyjna160 zł - akcje serii B
200 zł - akcje serii C
250 zł - akcje serii D
Liczba oferowanych akcjiLiczba oferowanych akcji12 500 akcji serii B
10 000 akcji serii C
2 000 akcji serii D
Data zakończenia emisjiData zakończenia oferty 08.02.2022
Cel emisjiCel emisjipensje dla programistów, działania marketingowe
Strona emisjiStrona emisjihttps://darkpool.one/crowdfunding/
Oceniam oferty crowdfundingowe żeby Tobie było łatwiej je przeanalizować, ale pamiętaj aby ocenić emisję według własnych kryteriów

Moja subiektywna ocena:

Jak oceniam:

Wchodzę w to! Warto zaryzykować Trzeba się zastanowić Spore ryzyko To nie dla mnie Jak najdalej!

Na swoim blogu skupiam się na emisjach przeprowadzanych na najpopularniejszych platformach crowdfundingowych. Tymczasem spółka Dark Pool One, która przeprowadza ofertę samodzielnie zebrała od inwestorów już ponad 2,8 mln zł.

Dość długo zwlekałem z napisaniem kilku zdań na temat tej kampanii. Jednym z powodów była m.in. branża, w której emitent działa. Wiele razy pisałem, że temat kryptowalut i sieci blockchain jest mi zupełnie obcy. Mogę się jednak pochwalić, że dzięki gwiazdkowym prezentom podszkoliłem się na ten temat i teraz łatwiej było mi zapoznać się ze szczegółami emisji akcji Dark Pool One.

Parametry oferty

Zacznę od streszczenia parametrów trwającej oferty. Dotyczy ona 24 500 akcji serii B, C i D w różnych cenach emisyjnych. Pod tym względem emisja przypomina wiele kampanii z platformy Beesfund, gdzie również najszybsi inwestorzy są „nagradzani” niższą ceną emisyjną. Najtańsze były akcje serii B (160 zł), ich pula jednak już się wyczerpała.

Teraz mamy szanse objąć akcje serii C w cenie emisyjnej 200 zł a po wyczerpaniu tej puli pozostaną akcje serii D po 250 zł. Kampania potrwa do 8 lutego lub do objęcia przez inwestorów wszystkich oferowanych akcji.

W przypadku pełnego sukcesu oferty, spółka pozyska 4,5 mln zł a nowi akcjonariusze zdobędą prawie 19,7% udziału w kapitale akcyjnym.

Wycena Dark Pool One

Podane powyżej ceny emisyjne oznaczają, że na potrzeby oferty wyceniono firmę (pre-ipo) na kwotę od 16 do 25 mln zł. Warto teraz zastanowić się czy to rozsądna wycena. Aby się zbytnio nie rozpisywać od razu napiszę, że według mnie – nie.

Patronite

Musimy zdać sobie sprawę z faktu, że emitent jest firmą nową. Spółka powstała w maju tego roku a do Krajowego Rejestru Sądowego wpisana została 23 czerwca. Trzej założyciele – Prezes Tomasz Piwoński i dwie spółki powiązane z prezesem objęły 100 tysięcy akcji o wartości nominalnej 1 zł każda.

Przez kilka miesięcy działalności emitent nie zdołał wygenerować jakiegoś znaczącego majątku. W listopadzie suma bilansowa wynosiła 150.958,36 zł a zadłużenie spółki 9.520,93 zł. Łączna strata za pół roku działalności to prawie 150 tysięcy zł.

Teraz musimy też uzmysłowić sobie, że Prezes wraz z kontrolowanymi przez siebie spółkami po zainwestowaniu stosunkowo niewielkiej kwoty będzie posiadać ponad 80% udziału w głosach i przyszłych zyskach. Nowi inwestorzy po sfinansowaniu prawie całego biznesu (4,5 mln zł inwestycji) dostaną w zamian mniej niż 20%.

Technologia blockchain

Plusem Dark Pool One jest branża, w której działa spółka. Po dokładniejszym zapoznaniu się z tematem kryptowalut uzmysłowiłem sobie, jakie możliwości i perspektywy stoją przed technologią blockchain. Dotyczy to w szczególności zdecentralizowanych finansów (DeFi).

Podejrzewam, że to właśnie branża stoi za dotychczasowym sukcesem spółki, bo za taki należy uznać zebranie do tej pory kwoty 2,8 mln zł. Wielu entuzjastów bitcona mogło zainwestować w ciemno po przeczytaniu na samej górze strony emisji:

Dark Pool One S.A. to spółka software, która specjalizuje się w technologii blockchain. Aktualnie pracujemy nad innowacyjnym projektem: budujemy pierwszą na świecie giełdę, która płaci za składanie zleceń.

Mnie zaciekawiło jednak kolejne zdanie:

Spółka nie wprowadza na rynek projektów kryptowalutowych, nie emituje tokenów, ani nie jest i nie będzie właścicielem żadnego z budowanych projektów. Opisany poniżej projekt jest zleceniem, które Spółka zrealizuje i za co otrzyma wynagrodzenie pieniężne i kryptowalutowe oraz udziały w budowanym projekcie.

Na czym Dark Pool One będzie zarabiać?

Gdyby emitent tworzył giełdę kryptowalut i później zamierzał na niej zarabiać to inaczej bym patrzył na wycenę firmy. Tymczasem po dokładniejszym zapoznaniu się z ofertą okazuje się, że Dark Pool One buduje giełdę nie dla siebie, ale dla kogoś. Dla kogo? Nigdzie nie znalazłem wprost informacji dla kogo, ale domyślam się, że dla… Prezesa.

Sugeruje to jedno zdanie w zakładce „dotychczasowe osiągnięcia”, gdzie przy latach 2020-2021 widnieje zdanie:

Tomasz Piwoński tworzy założenie pierwszej na świecie zdecentralizowanej giełdy kryptowalutowej, która płaci użytkownikom za składanie zleceń – giełdy Darkpool – i inwestuje w projekt.

Czyli właścicielem giełdy tworzonej za pieniądze nowych inwestorów będzie prawdopodobnie Prezes emitenta. Z przytoczonego przeze mnie nieco wcześniej cytatu ze strony emisji wynika, że spółka oprócz wynagrodzenia za stworzenie gry otrzyma również udziały w projekcie. Ile wyniesie wynagrodzenie? Tego nie wiemy. A ile udziałów? Też nie wiemy! To znaczy wiemy, że będzie to 25% tokenów giełdy i 2,5% prowizji od obrotu. Nie potrafię tego jednak w żaden sposób wycenić

Niewiadome

Brakuje nam zatem najbardziej kluczowych informacji, niezbędnych do oceny opłacalności inwestycji. W przypadku pełnego sukcesu emisji, wycena firmy wzrośnie do ponad 31 mln zł. Stanie się tak mnożąc łączną liczbę akcji (124 500) przez cenę emisyjną serii D (250 zł).

To spora kwota a nie jesteśmy w stanie nawet w przybliżeniu ocenić ile spółka zarobi na zbudowaniu giełdy dla kogoś (chyba Prezesa). A najciekawsze jest na samym dole strony emisji:

Głównym projektem Spółki jest zlecenie budowy zdecentralizowanej giełdy. Powodzenie projektu wpływa bezpośrednio na wyniki i prognozy finansowe Spółki. Niezrealizowanie lub nieprawidłowe zrealizowanie przez Spółkę umowy zlecenia stanowi istotne ryzyko utraty kontrahenta będącego głównym zleceniodawcą Spółki. Spółka zawarła ze zleceniodawcą list intencyjny, jednakże istnieje ryzyko braku zawarcia ostatecznej umowy zlecenia, a tym samym braku realizacji projektu będącego głównym planowanym źródłem przychodu Spółki.

Okazuje się, że choć podobno trwają już prace nad giełdą to nie została jeszcze podpisana umowa ze zleceniodawcą.

Cele emisji

Podane w dokumencie ofertowym cele emisji też nie wzbudzają mojego zachwytu. Powinienem w zasadzie napisać „w dokumentach emisyjnych”, gdyż dla każdej serii stworzono osobny dokument.

Celem emisji akcji serii B (2 mln zł) jest wynagrodzenie dla programistów. Środki zebrane z emisji akcji serii C zostaną przeznaczone na wynagrodzenia dla programistów i menadżerów IT (1,6 mln zł) oraz reklamę, marketing i promocję (0,4 mln zł). I wreszcie celem emisji ostatniej serii jest znowu reklama i marketing (0,3 mln zł) oraz koszty prawne i organizacyjne (0,2 mln zł).

Z jednej strony widzimy, że lwia część zebranej kwoty (3,6 mln zł) przeznaczona zostanie na wynagrodzenia. Zastanawia mnie też, dlaczego emitent chce przeznaczyć aż 700 tysięcy zł na marketing i promocję. Promowana będzie spółka czy giełda? Jeśli spółka to po co? Czy po stworzeniu giełdy emitent zamierza kontynuować działalność i szukać innych zleceniodawców? Jeśli nie, to po co promować spółkę? Z kolei jaki byłby sens promowania giełdy, skoro Dark Pool One buduje ją dla kogoś innego?

Podsumowanie

Jak podaje emitent, zdecentralizowane giełdy kryptowalut pobierają standardowo około 0,3% prowizji od transakcji. Dark Pool nie będzie pobierać od użytkowników giełdy żadnej prowizji. Wręcz przeciwnie – za złożenie zlecenia o wartości 40 000 USD giełda ma zapłacić użytkownikowi około 1 000 USD. Tak przynajmniej wynika z prezentacji na stronie emisji.

Mimo podszkolenia z tematyki blockchain i DeFi nadal nie zrozumiałem jak budowana przez Dark Pool One giełda ma zarabiać i w jaki sposób będzie w stanie płacić za składanie zleceń. Na tym jednak się nie skupiałem. Chciałem znaleźć uzasadnienie wyceny firmy (post-ipo) na poziomie 31 mln zł. Niestety nie udało mi się to zrobić.

Podsumowując – z udostępnionych materiałów wynika, że emitent za pieniądze nowych inwestorów chce zbudować dla kogoś (możliwe, że dla Prezesa, ale tego na 100% nie wiem) giełdę kryptowalut. Nie wiemy ile na tym zleceniu zarobi, bo umowa i tak jeszcze nie została podpisana. Wiemy jednak, że i tak 80% ewentualnego zysku z projektu trafi do Prezesa i powiązanych z nim spółek, bo taki udział w akcjonariacie będzie po zakończeniu oferty.

Tematyka kryptowalut spowodowała, że akcje Dark Pool One szybko znalazły wielu chętnych. Po dokładniejszym zapoznaniu się z ofertą, nie przypadła mi ona jednak do gustu. Dla mnie to całkowita inwestycja w ciemno. Nie wiemy najważniejszych rzeczy a przecież samo działanie w perspektywicznej branży to trochę za mało. Zachęcam do przeanalizowania oferty „po swojemu”. Materiały znajdziecie na stronie emisji.


Lubisz moje teksty?

Polub też mój profil na Facebook-u

Pamiętaj, że jakikolwiek tekst w serwisie Crowdnews.pl nie stanowi rekomendacji ani porady inwestycyjnej. Serwis zawiera opisy warunków emisji akcji w ofertach crowdfundingowych i autorskie komentarze dotyczące tych ofert. Nie ponoszę odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych po lekturze tekstów w serwisie Crowdnews.pl. Jeśli planujesz inwestycję w akcje – za każdym razem dokładnie zapoznaj się z materiałami przedstawionymi przez emitenta. Nie kieruj się opinią moją ani jakiejkolwiek innej osoby.

Please follow and like us:
Czytaj też:   Emitenci zbierają kapitał głośno, upadają po cichu