Czy Funwisher da zarobić?

Czy Funwisher da zarobić?

16 grudnia, 2021 0 przez Crowdnews.pl

Dziś ruszyła emisja akcji spółki Funwisher. Mnie ta oferta nie przekonała – oto główne powody.

Akcje Funwisher

EmitentEmitentFunwisher sp. z o.o. S.K.A
BranżaBranżaplatforma cyfrowa z personalizowanymi życzeniami
Kwota zbiórkiKwota zbiórki2 100 000 PLN
Udział w kapitale nowych akcjiProcent oferowany9,97%
Wycena spółkiWycena spółki (według ceny emisyjnej) 19 mln zł
Cena emisyjnaCena emisyjna300 zł - akcje serii F
Liczba oferowanych akcjiLiczba oferowanych akcji7 000 akcji serii F
Data zakończenia emisjiData zakończenia oferty 27.01.2022
Cel emisjiCel emisjiprodukcja nowych filmów, zakup licencji, rozwój platformy
Strona emisjiStrona emisjihttps://zainwestuj.funwisher.com/
Oceniam oferty crowdfundingowe żeby Tobie było łatwiej je przeanalizować, ale pamiętaj aby ocenić emisję według własnych kryteriów

Moja subiektywna ocena:

Jak oceniam:

Wchodzę w to! Warto zaryzykować Trzeba się zastanowić Spore ryzyko To nie dla mnie Jak najdalej!

O emisji akcji spółki Jarosława Kuźniara pisałem już w kilku tekstach, m.in. Funwisher podał szczegóły oferty. Start emisji w czwartek. Nie będę więc po raz kolejny opisywał firmy. Zamiast tego postaram się w telegraficznym skrócie napisać dlaczego oferta mnie nie przekonuje.

Zacznę od podstawy, czyli branży w której działa emitent. Jasne, że wielu rodziców (i nie tylko) będzie chciało sprawić swoim bliskim prezent w postaci personalizowanych życzeń od Roberta Lewandowskiego czy innej gwiazdy. W mojej ocenie jest to jednak działalność niszowa, z niewielkimi szansami na taki rozwój biznesu, żeby regularnie przynosić milionowe dochody. Takie życzenia mogę zamówić raz, ale nie będę przecież tego robić przy każdej okazji.

Spółka podaje bardzo ambitne prognozy, które uzasadnia planowaną ekspansją głównie na rynku brytyjskim. Obawiam się jednak, że jeśli przyszłość pokaże iż to rzeczywiście taki intratny biznes – to szybko na rynku pojawi się konkurencja, która uniemożliwi podbicie zagranicznego rynku przez polską firmę.

Prognoza

Skoro już o prognozie mowa to muszę napisać, że jestem w stosunku do niej bardzo sceptyczny. W 2020 roku Funwisher miał mniej niż 300 tysięcy zł przychodu. Po trzech kwartałach tego roku pokazuje sprzedaż na poziomie 280 tys. zł. Prognoza na kolejne lata zakłada skokowy wzrost sprzedaży do 2,9 mln zł w przyszłym roku i do 4,3 mln zł w 2023 roku.

Sama produkcja kolejnych filmów nie oznacza jeszcze, że przełożą się one na taki wzrost sprzedaży (choć oczywiście tego spółce życzę). O samych wynikach finansowych zaraz napiszę, teraz wspomnę tylko, że na stronie emisji czytamy wyjaśnienie:

Strata w latach 2019 – 2020 wynika z reinwestowania przez Spółkę generowanych przepływów pieniężnych  w kolejne produkcje filmów oraz ich komercjalizację. 

Patronite

I właśnie mimo wydania sporych pieniędzy na „produkcję filmów i ich komercjalizację” w przychodach ze sprzedaży nie widać efektów. Czy tym razem będzie inaczej?

Wyniki finansowe

Co do wyników właśnie to są one – pisząc delikatnie – „takie sobie”. Skupię się na danych najnowszych – na koniec września tego roku. Sprzedaż wyniosła 277 tysięcy złotych i jej wartość była sporo niższa od kosztów działalności operacyjnej. Sam koszt usług obcych wyniósł prawie 690 tysięcy złotych a łącznie koszty operacyjne wyniosły 894 tys. zł.

Na poziomie netto firma straciła 619 tysięcy złotych. Była to strata jeszcze wyższa niż w 2020 roku. Od razu łatwo zauważyć, że póki co każda złotówka przychodu spółki przynosi 2,20 zł straty. Przypominam, że Funwisher do tej pory tłumaczył to wydatkowaniem środków na produkcję kolejnych filmów. Zatem nie wiem jak emitent chce w najbliższym czasie znacznie poprawić wyniki, skoro plan zakłada „powiększenie portfolio o 24 nowe postaci oraz produkcję 384 filmów„.

Bilans Funwisher

Ponoszone spore straty spowodowały, że w tej chwili kapitał własny firmy jest na minusie. Stało się tak pomimo tego, że obecna emisja dotyczy już akcji serii F. Jest to już więc szóste podwyższenie kapitału. W moich oczach Funwisher jest, póki co, maszynką do przepalania pieniędzy i nie widzę perspektyw na poprawę sytuacji w najbliższym czasie.

Obecnie zadłużenie spółki (703 tysiące zł) jest wyższe niż cały posiadany majątek (658 tysięcy zł). W dodatku znaczna część majątku to aktywa „niematerialne” – licencje czy produkty gotowe, a więc najprawdopodobniej wyceniona wartość stworzonych filmów.

Biorąc pod uwagę wartość i strukturę posiadanych aktywów, wartość zadłużenia oraz dotychczasowe wyniki firmy – bez obecnej emisji akcji mogłyby wystąpić poważne problemy ze spłatą zadłużenia w przyszłości.

Wycena Funwisher

Czyli mamy taką sytuację – mimo dotychczasowych pięciu emisji akcji kapitały własne są już na minusie. Nie przeszkodziło to jednak wycenić spółkę na poziomie aż 19 mln zł! Jakie jest uzasadnienie takiej wyceny?

Funwisher przedstawił na stronie emisji raport z wyceny niezależnego podmiotu (brawo!). Widzimy w nim, że emitenta wyceniono na 18,9 mln zł w oparciu o bardzo optymistyczne prognozy przychodów i zysków na najbliższe lata. I tu mam dwa zastrzeżenia. Po pierwsze – jak już wspominałem mam wątpliwości co do realizacji prognozy w przyszłości, po drugie – ta super sprzedaż (i zyski) możliwe będą dzięki inwestycjom poczynionym ze środków z trwającej oferty.

Nowi inwestorzy mają więc sfinansować rozwój firmy, który uzasadni wycenę projektu na 19 mln zł. W zamian otrzymają poniżej 10% udziału w kapitale (i jeszcze mniej udziału w głosach).

Co w sytuacji gdy Funwisher nie zdobędzie całej kwoty? Emitent tłumaczy:

Zwyczajnie będziemy mogli kupić mniej licencji i wyprodukować mniej filmów, ograniczymy nasze portfolio. Nie wykluczamy, że żeby pilnować jednak skali wyprodukujemy więcej filmów przypadających na jedną licencję, zwiększymy liczbę okazji, na które będzie można taki film zamówić.

Czyli będzie trzeba zrewidować plany w dół, co automatycznie znacznie obniży wycenę spółki (opiera się jedynie na tych bardzo optymistycznych prognozach). Stracą ci, którzy akcje obejmą. I tak bowiem zapłacą za akcje 300 zł, co oznacza wycenę firmy na 19 mln zł.

Debiut giełdowy

Wiele razy w swoich tekstach pisałem, że lubię inwestować w takie firmy, których akcje mogę posiadać nawet z myślą, że nigdy nie zadebiutują na giełdzie. Funwisher nie jest taką firmą. Tymczasem giełdowy debiut spółki nie jest wcale przesądzony.

Nie wykluczamy żadnej z dróg finansowania rozwoju spółki w przyszłości. IPO jest jednym z nich. Obserwujemy z jakimi efektami startupy pojawiają się na New Connect. Jeżeli uznamy, że to będzie najlepsza droga także dla spółki i jej akcjonariuszy – nie wykluczamy takiej ścieżki.

– czytamy na stronie emisji.

Ewentualny debiut jest tym bardziej odległy, że emitent działa w formie sp. z o.o. S.K.A. Zanim firma zechce wejść na giełdzie, będzie musiała przemienić się w spółkę akcyjną, co nie jest wcale prostą sprawą. Tym bardziej, że zapisy w statucie Funwisher „trochę” to utrudnią.

Podsumowanie

Spółka „promuje” się nieco nazwiskiem Prezesa – Jarosława Kuźniara. Ja na „magię” nazwiska nie reaguję. Pan Kuźniar prowadził/prowadzi wiele różnych biznesów – nie wszystkie zakończyły się sukcesem. Trzeba po prostu chłodno skalkulować szanse i zagrożenia biznesu. Jak dla mnie zagrożeń jest dużo więcej. Spółka wyceniła się tak wysoko, że (moim zdaniem) nie pozostawiła potencjalnym inwestorom jakiegoś marginesu bezpieczeństwa na wypadek, jakby te bardzo optymistyczne prognozy nie zostały spełnione.

Bardzo prawdopodobna jest sytuacja, w której Funwisher przez wiele lat nie pojawi się na giełdzie, ani nie wypłaci żadnej dywidendy. Jeśli spółka nadal będzie „przepalać” gotówkę to pojawią się kolejne emisje akcji. Przyznaje to sam emitent:

rozmawiamy zarówno z Aniołami Biznesu, jak i proponujemy inwestycję każdemu zainteresowanemu. Ale jesteśmy otwarci na każdą rozmowę, czy pomysł inwestycyjny, który może służyć spółce i jej akcjonariuszom.

Jesteś gotowy na taką inwestycję? Jeśli tak to przeanalizuj dokładnie stronę emisji. Zadałem tam 4 pytania, które mogą ułatwić podjęcie decyzji o ewentualnej inwestycji.

Pytania do Funwisher

1) Czy możemy dowiedzieć się trochę więcej o księgowości w spółce? Gdzie zaksięgowane są zakupione licencje? W wartościach niematerialnych i prawnych? Czym w bilansie są produkty gotowe?
2) Czy dobrze rozumiem, że zgodnie z umową spółki nabywane w emisji akcje nie mogą być później sprzedane bez zgody komplementariusza?
3) W rachunku wyników koszt usług obcych jest aż 2,5x wyższy od przychodów ze sprzedaży. Co składa się na tę pozycję?
4) Ile wynosi wynagrodzenie dla komplementariusza (czyli innej spółki, w której Prezesem jest P. Kuźniar) za prowadzenie spraw emitenta?

Spółka jeszcze nie odpowiedziała. Myślę, że szczególnie odpowiedzi na pytania nr 2 i 4 są kluczowe.


Aktualizacja: odpowiedzi spółki zawarłem we wpisie Funwisher odpowiada na pytania.


Lubisz moje teksty – polub też mój profil na Facebook-u

Pamiętaj, że jakikolwiek tekst w serwisie Crowdnews.pl nie stanowi rekomendacji ani porady inwestycyjnej. Serwis zawiera opisy warunków emisji akcji w ofertach crowdfundingowych i autorskie komentarze dotyczące tych ofert. Nie ponoszę odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych po lekturze tekstów w serwisie Crowdnews.pl. Jeśli planujesz inwestycję w akcje – za każdym razem dokładnie zapoznaj się z materiałami przedstawionymi przez emitenta. Nie kieruj się opinią moją ani jakiejkolwiek innej osoby.

Please follow and like us:
Czytaj też:   Browar za Miastem z kolejną emisją