Ed Red z trzecią emisją – chyba nie ostatnią

Ed Red z trzecią emisją – chyba nie ostatnią

16 listopada, 2022 0 przez Crowdnews.pl

Trzecia już crowdfundingowa emisja Ed Red. Czy warto kupić akcje producenta rzemieślniczych konserw? Oto moje wnioski po czacie z prezesem spółki. 

Emisja akcji Ed Red

EmitentEmitentEd Red SA
BranżaBranżaprodukcja rzemieślniczych konserw
Kwota zbiórkiKwota zbiórki920 tys. PLN
Udział w kapitale nowych akcjiProcent oferowany3,5%
Wycena spółkiWycena spółki (według ceny emisyjnej) 25,4 mln zł
Cena emisyjnaCena emisyjna230 PLN
Liczba oferowanych akcjiLiczba oferowanych akcji4.000 akcji serii H
Data zakończenia emisjiData zakończenia oferty 15.12.2022
Cel emisjiCel emisjiśrodki obrotowe, technologie, marketing
Strona emisjiStrona emisjiakcja.edred.pl
Oceniam oferty crowdfundingowe żeby Tobie było łatwiej je przeanalizować, ale pamiętaj aby ocenić emisję według własnych kryteriów

Moja subiektywna ocena:

Jak oceniam:

Wchodzę w to! Warto zaryzykować Trzeba się zastanowić Spore ryzyko To nie dla mnie Jak najdalej!

W trwającej aktualnie ofercie (przy wsparciu platformy Beesfund) Ed Red zamierza wyemitować 4.000 akcji serii H po cenie emisyjnej 230 zł. Cała transza ma wartość 920 tys. zł a spółkę wyceniono (pre-ipo) na prawie 25,4 mln zł. Co sądzę o tej wycenie i czy według mnie warto kupić akcje Ed Red?

Poprzednie emisje

Jak już wspomniałem to trzecia crowdfundingowa kampania spółki. Musimy więc odnieść się do poprzednich wycen i składanych wtedy deklaracji. 

Pierwsza zbiórka na platformie Beesfund trwała od listopada 2018 roku do stycznia 2019 roku. Oferowanych było 10 tysięcy akcji po 100 złotych, ostatecznie spółka pozyskała nieco ponad połowę planowanych środków. 304 inwestorów zainwestowało wtedy blisko 510 tys. zł, które Ed Red zamierzał przeznaczyć na rozwój swojej restauracji oraz otwarcie nowego lokalu.

Kolejna kampania trwała do września 2020 roku. Opisałem ją w tekście Ocena emisji Ed Red – co wiemy a czego nie wiemy? Cena emisyjna wynosiła wtedy 114,18 zł a spółkę wyceniono na 14,4 mln zł. 

Czy składane wówczas deklaracje i prognozy zostały dotrzymane?

Pytania do prezesa

Zapytałem o to wczoraj w serwisie Stockwatch, podczas czatu z prezesem spółki, Grzegorzem Kłosem: 

Patronite

Spółka przeprowadziła już dwie kampanie crowdfundingowe. Jak wygląda realizacja składanych wtedy deklaracji i prognoz (np. termin debiutu giełdowego, prognozy finansowe)?

Pierwsza emisja akcji była realizowana pod kątem budowania sieci restauracji w 2018 roku. Tego planu nie udało się zrealizować z uwagi na covid. Po całkowitym pivocie biznesu na początku roku 2020 realizujemy zakładany plan, oczywiście z pewnymi odchyleniami. W roku 2021 udało nam się jak wspominałem uzyskać przychody na poziomie ponad 4 mln zł, w tym roku nie zrealizujemy zakładanych 8 mln w związku z trudnościami z funduszem inwestycyjnym, ale mamy nadzieję nadgonić to w przyszłym roku. Dotychczas nie deklarowaliśmy terminu wejścia na NC. Aktualnie określony termin przełom 2023/2024 to pierwszy wskazany przez nas termin i bardzo zależy nam na utrzymaniu go.

– odpowiedział prezes.

Widzimy więc, że emitent nie może pochwalić się realizacją składanych wcześniej obietnic. Cel pierwszej kampanii nie został zrealizowany z powodu pandemii. Prognozy finansowe z kolei rozjechały się przez „trudności z funduszem inwestycyjnym”. Nie przypominam sobie, aby spółka deklarowała wtedy, że realizacja prognoz jest uwarunkowana pozyskaniem funduszu i bezproblemową współpracą z nim. Ale może mi to umknęło. 

Kiedy debiut Ed Red?

Nie do końca zgodzę się też ze stwierdzeniem prezesa, że spółka dotychczas nie deklarowała terminu wejścia na NewConnect. Mam odnotowane, że przy pierwszej emisji Ed Red obiecywał wejście spółki na giełdę w 2021/2022 roku. Przy drugiej kampanii obietnica ta była już inna:

Nawet zapowiedź debiutu giełdowego do 2022 roku jest już nierealna. Teraz emitent podaje 3 letni horyzont czasowy. To o tyle ważne, że z zapowiedzi firmy na stronie emisji wynika, że inwestorzy nie powinni liczyć na dywidendę – ewentualne zyski będą reinwestowane w dalszy rozwój.

– pisałem w analizie emisji z 2020 roku.

Deklaracja giełdowego debiutu na przełomie 2023/2024 roku nie jest więc pierwszym podawanym przez spółkę terminem. Trzeba być przygotowanym na to, że po raz kolejny usłyszymy nową datę. 

Wycena Ed Red

A co do samej wyceny – czy 25,4 mln zł to dużo czy mało? Osobiście uważam, że bardzo dużo. Nie znalazłem nic co by ją uzasadniało. Wzorem innych emitentów spółka w zakładce dokumenty nie udostępniła żadnych wyliczeń, które miałyby uzasadnić taką kwotę.

Mimo niezrealizowanych obietnic i osiąganych co roku strat, wycena mocno wzrosła od poprzedniej oferty. Skąd więc taka cena emisyjna?

Przyjmujemy wycenę spółki na poziomie pięciokrotności obrotu rocznego i taką wycenę chcemy utrzymać w kolejnych latach także przy debiucie NC. Perspektywy wzrostowe spółki wskazują na zasadność takiej wyceny, nie została tu przejęta żadna konkretna metodyka. Rynek weryfikuje naszą wycenę.

– skomentował prezes podczas wczorajszego czatu w serwisie Stockwatch.

Rynek zweryfikuje wycenę dopiero podczas giełdowego debiutu. Pięciokrotność przychodów to bardzo wysoka cena. Obecnie (według danych serwisu Biznesradar) spółki spożywcze notowane są na poziomie od 0,2 do 2-krotności przychodów. I są to firmy posiadające realny, spory majątek. Tu mamy przede wszystkim „perspektywy”. A gdzie dyskonto, a więc obniżenie wyceny ze względu na ryzyko, brak płynności akcji?

Rafał Zaorski

Spółka „chwali” się tym, że jej akcje kupił Rafał Zaorski. Skoro tak znany inwestor zainwestował w Ed Red to czemu my mamy tego nie zrobić? – zdaje się zasugerować emitent. O to też zapytałem:

Na stronie emisji jest informacja o tym, że w spółkę zainwestował Rafał Zaorski. Według dokumentu ofertowego spółka tylko podjęła uchwałę o emisji akcji serii G, które w liczbie od 6 do 13 tys. sztuk zostaną zaoferowane R. Zaorskiemu. Która informacja jest aktualne? Czy Rafał Zaorski już dokonał inwestycji. Po jakiej cenie emisyjnej objął (obejmie) akcje?

Odpowiedź prezesa:

Rafał Zaorski objął na razie 6 tys. akcji po cenie 100 zl, pozostałe 7 tys. akcji w tej samej cenie może objąć do 21go grudnia br. Umowa inwestycyjna z Rafałem Zaorskim była podpisywana 31 maja br.

I czegoś takiego właśnie nie lubię. Oferta prezentowana na platformie Beesfund pokazywana jest jako okazja inwestycyjna, gdzie „drobni” inwestorzy mogą objąć do 4.000 akcji po cenie emisyjnej 230 zł. Tymczasem Rafał Zaorski może objąć łącznie 13.000 akcji po 100 zł za sztukę – 57% taniej!

Kolejne emisje

Pokazuje to, że spółka w przyszłości może mieć skłonność do częstych emisji skierowanych do wybranych inwestorów, zarządu, kluczowych pracowników – oczywiście po cenie dużo niższej niż dla „zwykłych” inwestorów. Potwierdza to inna wypowiedź prezesa, dotycząca kolejnych serii akcji:

Seria A to fundatorzy spółki, seria B i C dwie emisje crowdfundingowe, D nieobjęta emisja crowdfundingowa, seria E to jeden z kluczowych pracowników zrealizował opcje na akcje, seria F fundusz inwestycyjny, akcje odkupione i umorzone, seria G Rafał Zaorski. 

Widzimy, że już po emisji crowdfundingowej były jakieś opcje na akcje dla pracowników, a teraz mamy dużo tańsze akcje dla Rafała Zaorskiego. Zdaniem spółki ma on wnieść wartość dodaną. Jaką?

Nie chciałbym wypowiadać się za Rafała, ale po nieudanych współpracach wydaje mi się, że wyciągnął swoje wnioski. (…) Rafał ma pomagać zwiększać zasięgi sprzedażowe w swoich social mediach oraz budować rozpoznawalność spółki na rynku inwestycyjnym.

– wyjaśnił prezes. 

Rozpoznawalność spółki

Wolę jak spółki budują swoją wartość po cichu, zwiększając udział w rynku, pokazując zyski, wypłacając dywidendy. Ed Red chce iść inną drogą – drogą współpracy z finansowymi celebrytami. Mam wrażenie, że zamierza robić wokół siebie dużo hałasu, co mam zwiększyć wycenę firmy przy następnych emisjach, a te już teraz są zapowiadane. O tym jednak za chwilę.

Zatrzymam się jeszcze na chwilę przy zyskach – tych w Ed Red jeszcze nie ma. Przyznać muszę, że strata jest z roku na rok mniejsza. Kiedy jednak pojawią się zyski?

(…) priorytetem dla nas jest rosnąć i zajmować pozycję na rynku. Na wykrawanie zysków przyjdzie czas co uzyskamy dzięki skalowaniu. Ważniejsze jest dla nas budowanie wartości spółki, wzrost rozpoznawalności marki i wchodzenie na kolejne rynki. Jeśli zajdzie taka potrzeba będziemy to realizować przez kolejne rundy finansowania.

– stwierdził prezes podczas wspomnianego czatu. 

Przyznam, że mi ta wypowiedź za bardzo przypomina wypowiedzi prezesa Marie Zelie sprzed lat. Dobrze wiemy jak to się skończyło. Oby tu było inaczej.

Kolejne emisje

Emitent już teraz zapowiada więc kolejne emisje. Najbliższa już wkrótce, zaraz po zakończeniu obecnej – tym razem w formie… opcji na akcje. 

Spółka nie przewidywała wcześniej tej emisji – w takcie przygotowań emisji aktualnej, pojawiła się oferta zakupu 40% udziałów w innej spółce z branży spożywczej, która oceniamy jako bardzo okazyjną. Stąd zarówno forma, która pozwala na szybsze uruchomienie, jak i rozdzielenie.

– wyjaśnił prezes Grzegorz Kłos.

Podsumowanie

Emitent ma bardzo ciekawy produkt. Nie próbowałem osobiście, ale po ocenach i komentarzach widzę, że klienci są zafascynowani. Ale co z tego, skoro firma przynosi straty. Z jednej strony Ed Red chwali się, że nie ma konkurencji, z drugiej – tłumaczy, że nie przynosi zysku bo musi rozpychać się na rynku. Kiedy więc pojawią się zyski? Gdy pojawi się konkurencja i trzeba będzie ponosić większe nakłady na marketing albo konkurować ceną?

Akcji Ed Red nie kupię. Powodów jest sporo – nie lubię firm niedotrzymujących składanych deklaracji, robiących wiele emisji i rozwadniających przez to moje udziały, przykładających zbyt dużą rolę wielkości sprzedaży, zapominając przy tym o zysku. Jeśli dodamy do tego emisje po zdecydowanie niższych cenach dla innych inwestorów czy budowanie rozpoznawalności nie poprzez wzrost wartości dla akcjonariuszy, ale poprzez współpracę z celebrytami – influencerami, jasne staje się, jaką prywatnie ocenę wystawiam trwającej emisji. 

Nie twierdzę, że trzeba się trzymać od spółki jak najdalej. Ma ona szansę na sukces – o ile zacznie wreszcie przynosić zyski. Zaproponowana wycena jednak nie daje w mojej ocenie pola do szybkiego wzrostu wartości akcji.

A jakie jest Wasze zdanie? Zapraszam do samodzielnej analizy oferty i podzielenia się wnioskami.


Lubisz moje teksty – polub też mój profil na Facebook-u

Pamiętaj, że jakikolwiek tekst w serwisie Crowdnews.pl nie stanowi rekomendacji ani porady inwestycyjnej. Serwis zawiera opisy warunków emisji akcji w ofertach crowdfundingowych i autorskie komentarze dotyczące tych ofert. Nie ponoszę odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych po lekturze tekstów w serwisie Crowdnews.pl. Jeśli planujesz inwestycję w akcje – za każdym razem dokładnie zapoznaj się z materiałami przedstawionymi przez emitenta. Nie kieruj się opinią moją ani jakiejkolwiek innej osoby.
Please follow and like us:
Czytaj też:   Odpowiedź Hemp & Brew na moje wątpliwości