Emisja House Of Glam – słabe strony i zagrożenia

Emisja House Of Glam – słabe strony i zagrożenia

24 maja, 2020 0 przez Crowdnews.pl

Emisja akcji House Of Glam budzi spore zainteresowanie inwestorów. Dostałem kilka wiadomości z prośbą o przyjrzenie się ofercie i skomentowanie jej. Poniżej przedstawiam wstępną ocenę atrakcyjności inwestycji.

Emisja akcji House Of Glam

EmitentEmitentHouse of Glam SA
BranżaBranżadystrybucja świec zapachowych
Kwota zbiórkiKwota zbiórki958 tys. zł
Udział w kapitale nowych akcjiProcent oferowany13,419%
Wycena spółkiWycena spółki (według ceny emisyjnej)6,2 mln zł
Cena emisyjnaCena emisyjna59 zł akcje serii B, 62 zł akcje serii C, 63 zł akcje serii D
Liczba oferowanych akcjiLiczba oferowanych akcji15.500
Data zakończenia emisjiData zakończenia oferty18.08.2020
Cel emisjiCel emisjimarketing,
rozwój nowych rynków
Strona emisjiStrona emisjizdrowaswieca.pl
www.beesfund.com
Oceniam oferty crowdfundingowe żeby Tobie było łatwiej je przeanalizować, ale pamiętaj aby ocenić emisję według własnych kryteriów

Moja subiektywna ocena:

Jak oceniam:

Wchodzę w to! Warto zaryzykować Trzeba się zastanowić Spore ryzyko To nie dla mnie Jak najdalej!

Analiza SWOT
Silne stronySłabe strony
- Bardzo dobrze przyjęty produkt
- Rosnący rynek
- Coraz większa znajomość marki
- Ciekawy pakiet inwestorski (prezenty za udział w emisji)
- Wysoka wycena firmy
- Brak kapitałów
- Całkowite uzależnienie od spółki - matki
- Prowadzenie jedynie działalności handlowej (brak praw do znaku towarowego i patentu)
- Brak wpływu nowych akcjonariuszy na losy firmy
SzanseZagrożenia
- Zdobycie rynków zagranicznych
- Osłabienie złotówki poprawi opłacalność eksportu
- Zdobycie klientów korporacyjnych (świeca jako prezent dla klientów)
- Zapowiedź szybkiej wypłaty dywidendy
- Możliwość wykorzystania emitenta do poprawy wyników spółki - matki
- Pojawienie się konkurencji
- Spadek popytu na produkty ekskluzywne
- Niewiadome parametry przyszłego połączenia obu spółek

Akcje House Of Glam

Tradycyjnie w mojej krótkiej analizie skoncentruję się na słabych stronach i zagrożeniach oferty. To, że niewiele wspomnę o szansach nie oznacza wcale, że ich nie ma. Wręcz przeciwnie – House Of Glam ma ciekawy produkt, w krótkim czasie zdobył fanów i wypromował markę a teraz rusza na podbój innych rynków.

O silnych stronach spółki można jednak sporo poczytać na stronie emisji. Nie widzę sensu w powielaniu tego samego. Mogę jedynie napisać, że dostrzegam perspektywy przed firmą i sądzę, że ma spore szanse na sukces.

Mógłbym wystawić jedną z najlepszych ocen spośród wszystkich moich analiz, gdyby nie pewne poważne mankamenty w parametrach emisji. Powodują one, że ryzyko inwestycji rośnie do bardzo dużego poziomu. Poniżej przedstawiam największe zagrożenia i wady oferty.

Słabe strony oferty House Of Glam

Podział na dwie spółki

Największy mankament oferty – emisja dotyczy nowopowstałej spółki akcyjnej. Cały najważniejszy majątek (znak towarowy, patent) jest w spółce z o.o., w której udziałowcami są Robert Kościelski oraz fundusz SPINAKER ALFA. Inwestorzy, którzy kupują akcje oferowane na platformie Beesfund obejmują udziały w podmiocie, który prowadzić będzie jedynie działalność handlową, ale nie ma żadnych praw do znaku towarowego czy patentu.

Niewiadome zasady rozliczeń

Z tego co wiemy, emitent będzie pełnił funkcje pośrednika. Przejmie kompetencje działu sprzedaży. Czekam jeszcze na odpowiedzi na zadane spółce dodatkowe pytania. Zasadniczą kwestią jest tu bowiem sposób działania. Czy House Of Glam SA będzie zarabiał określoną z góry prowizję od sprzedaży czy będzie może kupował i sprzedawał na własny rachunek?

Bez szczegółowego wyjaśnienia zasad rozliczeń między spółkami trudno mi obecnie ocenić opłacalność inwestycji w akcje. Może bowiem zmaterializować się ryzyko poprawiania wyników spółki-matki, kosztem spółki-córki (czyli emitenta).

Patronite

Jak to mogłoby wyglądać? Załóżmy, że produkt sprzedaje się jednak słabo. Spółka dystrybucyjna i tak jednak kupuje wszystkie wyprodukowane świece i trzyma u siebie na stanach magazynowych. Spółka z o.o. pozbywa się zalegającego towaru a spółka akcyjna zostaje z problemem niesprzedanego zapasu.

Inny przykład? Sprzedaż świec firmie zależnej po wysokich cenach (poprawa rentowności spółki z o.o. kosztem spółki akcyjnej). Takich przykładów można podać wiele. Mam nadzieję, że emitent wyjaśni szczegółowo jak to będzie wyglądało w praktyce, bo bez znajomości tematu ryzyko inwestycji jest zbyt wielkie.

Wysoka wycena spółki

Jedynym majątkiem House Of Glam SA jest obecnie 100 tysięcy złotych kapitału założycielskiego, z tym, że założyciel czyli sp. z o.o. wpłaciła dotychczas 25 tysięcy złotych a pozostałe 75 tysięcy ma zostać wpłacone do czasu zarejestrowania nowej emisji przez sąd.

Spółka, która „na papierze” jest warta 100 tysięcy zł została na potrzeby emisji wyceniona na 6,2 mln zł! Nowi akcjonariusze, którzy obejmą akcje serii B, C i D oferowane na platformie Beesfund wpłacą łącznie prawie 10 razy tyle co dotychczasowy akcjonariusz ale w zamian nie obejmą nawet 15 procent kapitału.

Robert Kościelski, Prezes obu spółek House Of Glam, na moje pytanie o wycenę firmy odpowiedział, że została ona sporządzona metodą DCF. W tekście o sposobach wyceny spółek pisałem, że metody tej nie stosowałbym dla nowych podmiotów bo przypomina ona wtedy wróżenie z fusów. Analityk może otrzymać wycenę jaką tylko chce – wystarczy dobrać odpowiednie parametry. Szacowanie sprzedaży czy zysków na kilka lat naprzód dla firmy, która została dopiero zarejestrowana jest obarczone zbyt dużym marginesem błędu.

Szkoda, że tej wyceny nie opublikowano. Mielibyśmy fajny materiał poglądowy. Ale i tak stoję na stanowisku, że skoro firma, której akcje kupujemy nie dysponuje żadnym majątkiem (oprócz należności za akcje serii A) to nie wiem dlaczego nowi akcjonariusze mają za obejmowane papiery płacić 60 razy więcej.

Inaczej by sprawa wyglądała, gdyby nabywcy nowych akcji posiadali udziały w znaku towarowym, ale jak już wspomniałem tak nie jest.

Właściciele spółki matki w radzie nadzorczej

O ryzyku wykorzystywania spółki akcyjnej do poprawy wyników spółki-matki pisałem we wcześniejszym punkcie. Na straży tego, aby do tego nie dopuścić powinna stać rada nadzorcza emitenta. Niestety nowi akcjonariusze, mimo że wpłacą ponad 90% kapitału, nie będą mieli żadnego wpływu na skład organu nadzoru.

Zarząd spółki akcyjnej jest jednoosobowy – Prezesem jest p. Robert Kościelski (będący jednocześnie Prezesem i udziałowcem spółki-matki). W skład rady nadzorczej wchodzą z kolei 3 osoby, w tym 2 związane z funduszem SPINAKER ALFA, czyli kolejnym udziałowcem spółki-matki.

Nabywcy nowych akcji nawet podczas wyborów nowej rady nie będą mieli nic do powiedzenia (przypominam, że dysponować będą tylko 13,419% udziału w głosach). Wyczuwam tu mały konflikt interesów.

Nieznane parametry połączenia

W przyszłym roku ma zostać dokonane połączenie obu spółek – akcyjnej i z o.o. Zniknie wtedy wreszcie konflikt interesów a nowi udziałowcy czerpać będą zyski z prawa do znaku towarowego i patentu. Tu pojawia się jednak kolejne ryzyko – niekorzystnych parametrów fuzji.

Przed połączeniem obu firm konieczna będzie ich wycena. I tu mam przed oczami sytuację, w której spółka akcyjna po roku inwestycji i słabych wyników związanych ze zdobywaniem rynku zostanie wyceniona dość nisko. Z drugiej strony sp. z o.o. napompowana wynikami kosztem spółki akcyjnej oraz z cennym znakiem towarowym i patentem (chyba najważniejszy składnik majątku) zostanie wyceniona bardzo wysoko.

Skoro spółka akcyjna, która nie posiada niczego oprócz 25 tysięcy złotych i obietnicy kolejnych 75 tysięcy została wyceniona na 6,2 mln zł to na ile zostanie wyceniona spółka-matka z wymienionymi aktywami?

To czarny scenariusz, ale jak najbardziej realny. Po objęciu wszystkich oferowanych na Beesfundzie akcji, nowi udziałowcy będą mieć trochę ponad 13% kapitału. Po połączeniu obu firm udział ten może spaść poniżej 5%. Prezes w odpowiedzi na moje pytanie odpowiedział, że Zarząd (czyli On sam) będzie dążył do tego, aby akcjonariusze spółki akcyjnej posiadali zbliżony udział w kapitale spółki, która powstanie po połączeniu. Na razie to jednak tylko deklaracje.

Tak jak wspomniałem we wstępie – House Of Glam to bardzo ciekawa firma. Mam nadzieję, że spółka odpowie na moje dodatkowe pytania. Może coś więcej dowiemy się też podczas webinariów. Bez rozwiania przedstawionych wątpliwości ryzyko inwestycji bardzo drastycznie rośnie.

Dlatego z decyzją o inwestycji na razie się wstrzymuję. Prawdopodobnie zainwestuję tylko jakąś symboliczną kwotę żeby śledzić dalsze losy spółki. Ewentualna strata nie zaboli. Najwyżej zostanie mi na pamiątkę świeczka z pakietu inwestorskiego 😉

Pamiętaj, że jakikolwiek tekst w serwisie Crowdnews.pl nie stanowi rekomendacji ani porady inwestycyjnej. Serwis zawiera opisy warunków emisji akcji w ofertach crowdfundingowych oraz autorskie komentarze dotyczące tych ofert. Nie ponoszę odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych po lekturze tekstów w serwisie Crowdnews.pl. Jeśli planujesz inwestycję w akcje – za każdym razem dokładnie zapoznaj się z materiałami przedstawionymi przez emitenta. Nie kieruj się opinią moją ani jakiejkolwiek innej osoby.

Please follow and like us: