Salad Story – zdrowa żywność w zdrowej spółce?

Salad Story – zdrowa żywność w zdrowej spółce?

15 czerwca, 2022 0 przez Maciejka

Salad Story informuje, że jest największą firmą, która sięga po kapitał inwestorów w crowdfundingu. Kusi rozwijającą się siecią sprzedaży i zyskiem netto. Czy warto kupić jej akcje?

Akcje Salad Story

EmitentEmitentSalad Story SA
BranżaBranżaZdrowy fast food
Kwota zbiórkiKwota zbiórki3 213 670
Udział w kapitale nowych akcjiProcent oferowany4,95%
Wycena spółkiWycena spółki pre-ipo (wg ceny emisyjnej) 61,7 mln zł
Cena emisyjnaCena emisyjna490 zł - akcje serii C;
615 zł - akcje serii D
Liczba oferowanych akcjiLiczba oferowanych akcji529 akcji serii C;
4 804 akcji serii D
Data zakończenia emisjiData zakończenia oferty 30.06.2022
Cel emisjiCel emisjinowe lokale, promocja, modernizacja lokali istniejących, stany magazynowe
Strona emisjiStrona emisjihttps://emisja.saladstory.com
Oceniam oferty crowdfundingowe żeby Tobie było łatwiej je przeanalizować, ale pamiętaj aby ocenić emisję według własnych kryteriów

Moja subiektywna ocena:

Jak oceniam:

Wchodzę w to! Warto zaryzykować Trzeba się zastanowić Spore ryzyko To nie dla mnie Jak najdalej!

Emisja akcji Salad Story trwa już od jakiegoś czasu na platformie crowdfundingowej Beesfund. W chwili gdy piszę ten tekst można jeszcze nabyć tańsze akcje serii C w cenie emisyjnej 490 zł. Gdy pula się wyczerpie, dostępne będą akcje serii D. Ich cena emisyjna wynosi już jednak 615 zł, czyli ponad 25% więcej. To już znacznie zmniejsza atrakcyjność inwestycji. Ponieważ jednak „tańszych” akcji było mało i w dodatku już się kończą, przy analizie biorę pod uwagę cenę za akcje serii D.

Taka wysokość ceny emisyjnej oznacza, że spółkę wyceniono (pre-ipo) na 63,2 mln zł. Rzeczywiście bardzo dużo – ale wcale nie rekordowo jak na crowdfunding. Wyższa była wycena Wisły Kraków.

Silne strony Salad Story

Pobieżna analiza strony emisji pokazuje wiele pozytywów spółki i jej akcji. Możemy dowiedzieć się m.in. takich faktów jak:

  • 15 lat doświadczenia, posiadanie znanej marki;
  • pozycja lidera na rynku zdrowej żywności („zdrowy fast-food”);
  • plan rozwoju, który przyspieszy skalowalność biznesu;
  • ponad 41 mln zł przychodu w roku ubiegłym i wypracowany zysk netto (prawie 3,2 mln zł).

Trzeba przyznać, że wygląda to ciekawie. Wreszcie mogę opisać na blogu firmę, która prowadzi konkretny biznes. Nie jest to „wydmuszka” założona w celu wsparcia innego podmiotu należącego do założycieli albo start-up bez żadnych historycznych dokonań – pokazujący jedynie nierealne plany.

Lubię takie zdrowe biznesy, no ale moją rolą nie jest chwalenie emitentów. Sami zrobią to doskonale na stronie emisji. Przejdźmy zatem do minusów i zagrożeń.

Słabe strony

Dokładniejsza analiza dokumentów pokazuje, że sytuacja nie jest wcale taka korzystna, jakby mogło się początkowo wydawać. Od razu nasunęło mi się pytanie – skoro jest tak świetnie to dlaczego Salad Story szuka kapitału w crowdfundingu a nie poprzez klasyczną ofertę publiczną, gdzie można pozyskać zdecydowanie większe pieniądze.

Patronite

Zapytałem o to na stronie emisji:

Spółka wycenia się na 65 mln zł (post-ipo). Czytamy, że „Jesteśmy pierwszą taką emisją w historii polskiego finansowania społecznościowego – jeszcze nigdy tak duży podmiot nie sięgnął po tę formę finansowania”. No właśnie – dlaczego zdecydowano się na crowdfunding a nie klasyczną publiczną emisję, która otworzyłaby drzwi przed inwestorami „z grubszym portfelem”?

Dlaczego crowdfunding?

Spółka odpowiedziała:

Strategia rozwoju Spółki, wdrażana w latach 2022-2023 jest wypadkową dwóch celów strategicznych: (i) przyspieszenia wzrostu skali działalności Spółki, korzystając z zarysowujących się trendów rynkowych – to przestawiony powyżej plan inwestycji w sieć lokali, łańcuch logistyczny oraz e-commerce, oraz (ii) zachowanie stabilności finansowej odzyskanej w 2021 r., a w szczególności niezwiększania i kontroli kosztów bieżącego funkcjonowania. Dlatego też, plan inwestycji został określony przy założeniu, że jego realizacja nie wymaga od Spółki zwiększenia zasobów operacyjnych i ludzkich do jego realizacji, a metoda pozyskania niezbędnych środków – przy założeniu minimalizacji środków pozyskania oraz dalszych kosztów wynikających z wejścia na rynek kapitałowy.

Spółka rozważa wejście na New Connect/GPW po zrealizowaniu obecnie planowanego programu rozwojowego, tak aby wycena rynkowa akcji odpowiadała skali biznesu zaplanowanej na koniec 2023 roku, a tym samym zapewniła odpowiedni zwrot inwestorom, którzy zainwestowali w akcje Spółki obecnej emisji.

Według mnie to dość wymijająca odpowiedź. Czyżby po prostu chodziło o to, że inwestorzy w crowdfundingu są mniej wybredni i można im sprzedać akcje drożej?

Zyski Salad Story

Jak już wspomniałem, Salad Story chwali się osiągnięciem prawie 3,2 mln zł zysku w roku ubiegłym. Warto jednak dokładnie sprawdzić co się kryje w rachunku wyników. Spółka rzeczywiście osiągnęła 3,17 mln zł zysku netto, ale jak zauważył na stronie emisji jeden z potencjalnych inwestorów, na sprzedaży (z podstawowej działalności) było to aż 2,1 mln zł straty!

Zysk netto był zasługą licznych covidowych dotacji – w łącznej kwocie ok. 5,9 mln zł. Gdyby nie dotacje, firma na poziomie netto byłaby aż 2,7 mln zł „pod kreską”.

Spółka tak komentuje wpływ dotacji na wynik:

Z punktu widzenia działalności operacyjnej Spółki rok 2021 dzielił się na dwa bardzo odmienne okresy – przedzielone cezurą kluczowej dla Spółki decyzji Rady Ministrów o wycofaniu w czerwcu ograniczeń na działalność restauracyjną oraz ograniczeń na działalność centrów handlowych (…) spowodowanych pandemią COVID-19.

W I poł. 2021 r. działalność Spółki podporządkowana była nadrzędnemu celowi utrzymania pozycji rynkowej, a w szczególności utrzymania doświadczonego zespołu oraz sieci lokali (…). W konsekwencji sprzedaż Spółki, ze względu na wspomniane ograniczenia, była zbyt niska, aby pokryć koszty stałe, w tym w szczególności koszty osobowe związane z utrzymaniem zespołu, koszty najmu i utrzymania lokali oraz koszty finansowe. Powstała luka została zapełniona dofinansowaniem (w tym bezzwrotnym) uzyskanym przez Spółkę ze źródeł publicznych, które było jednak zbyt niskie, aby pokryć całość strat okresu styczeń-maj 2021.

Po uwzględnieniu zaewidencjonowanej pomocy publicznej, która w I połowie 2021 r. obejmowała dotacje (PFR, WUP, PUP) na kwotę 945 tys. zł. oraz umorzenia składek ZUS na kwotę 664 tys. zł, zaś w II połowie 2021 – dotacje (PFR, WUP, PUP) na kwotę 3 630 tys. zł, strata netto skorygowana (pomniejszona) o przychody z pomocy publicznej w I poł. 2021 wyniosła -3,1 mln zł, a zysk netto skorygowany (pomniejszony) o przychody z pomocy publicznej w II połowie 2021 wyniósł +1,0 mln zł, co potwierdza pozytywne skutki działań restrukturyzacyjnych podjętych przez Spółkę (…).

Środki uzyskane z pomocy publicznej zostały wydatkowane zgodnie z przeznaczeniem, określonym w warunkach ich uzyskania (…).

Rentowność

Widzimy więc, że do zysku osiągniętego w ubiegłym roku trzeba podejść z rezerwą. Salad Story twierdzi jednak, że w ostatnich miesiącach wrócił po pandemicznej przerwie do rentowności i zaczęło osiągać zyski nawet bez dotacji.

Bilans Salad Story

Ciekawe rzeczy znajdziemy w bilansie emitenta. Posiadany majątek miał na koniec ubiegłego roku wartość 15,8 mln zł – dość blado na tle 63,2 mln zł wyceny spółki. W dodatku firma była zadłużona aż na 14,4 mln zł.

Księgowa wartość firmy wynosiła więc zaledwie 1,4 mln zł. Tak słaby wynik spowodowany jest głównie stratami z lat ubiegłych. Pozycja ta ma po stronie pasywów wartość -7,1 mln zł.

Obawiam się wspomnianego powyżej zadłużenia. 9,4 mln zł to zobowiązania krótkoterminowe, tymczasem aktywa obrotowe miały wartość poniżej 4 mln zł. Może to sygnalizować bardzo poważne problemy z płynnością. W dodatku taka wysokość zadłużenia zapala lampkę ostrzegawczą w sytuacji dynamicznie rosnących stóp procentowych.

Pożyczka dla Pani Prezes

Jeszcze ciekawiej jest po stronie aktywów. Z bilansu możemy dowiedzieć się, że spółka udzieliła komuś 3,9 mln zł pożyczki. Przejrzenie sprawozdań finansowych Salad Story sprzed lat pokazało, że jest to niezabezpieczona pożyczka udzielona dla… Pani Prezes. Miała ona już być dawno spłacona, ale co roku była rolowana. Zapytałem też o to:

Spółka udzieliła w 2016 roku niezabezpieczonej pożyczki na kwotę 4 mln zł dla p. Prezes. W sprawozdaniu za 2019 rok była informacja, że termin spłaty to 30.10.2020r. Według sprawozdania za 2020 rok termin spłaty to 31.08.2021 rok. W bilansie na koniec 2021 roku widać jednak, że w pozycji „udzielone pożyczki” jest kwota 3,9 mln zł. Czy pożyczka znowu została „zrolowana”?

Odpowiedź spółki:

Termin spłat pożyczki udzielonej p. Annie Krajewskie został przedłużony do 2025 roku ze względu na okres ograniczenia działalności gastronomicznej w okresie marzec 2020 r – czerwiec 2021 r.

Termin spłaty

Podczas czatu na Stockwatchu zapytałem o to samo:

Spółka chce pozyskać od inwestorów 3,2 mln zł na rozwój a jednocześnie w aktywach posiada udzieloną Pani Prezes (niezabezpieczoną) pożyczkę na wyższą kwotę, której termin spłaty był co roku rolowany aż wreszcie wydłużono go do 2025 roku. Czy można to jakoś uzasadnić?

Odpowiedź Pani Prezes:

Spłata pożyczki ma pochodzić zgodnie z umową pożyczki z własnych przychodów Pani Krajewskiej natomiast te uległy radykalnemu zmniejszeniu w okresie pandemii (Pani Krajewska nie pobierała częściowo wynagrodzenia w tym okresie) – dlatego akcjonariusze zdecydowali o rolowaniu pożyczki. Pożyczka zostanie spłacona z przyszłych przychodów Pani Krajewskiej, w tym z jej udziału w zyskach spółki.



Kolejne rolowanie?

Przyznam, że oceniam to słabo. Spółka wyceniana jest na grubo ponad 60 mln zł a znaczna część jej skromnych aktywów to niezabezpieczona pożyczka dla Pani Prezes. Kwota ta jest prawie 3-krotnie wyższa od kapitałów własnych Salad Story.

Czy pożyczka ta zostanie spłacona w ciągu 3 lat? Plany rozwoju spółki, straty z lat ubiegłych i niski poziom kapitałów własnych pokazują, że nie warto liczyć tu na dywidendę w najbliższych latach. A pożyczka ma właśnie zostać spłacona z „udziału w zyskach spółki” Pani Prezes. A jeśli tych zysków nie będzie?

Dość dziwna sytuacja, gdy spółka potrzebuje 3,2 mln zł na rozwój a jednocześnie Pani Prezes „wisi” tej spółce od kilku lat wyższą kwotę.

Zagrożenia

O jednym z zagrożeń już wspomniałem. Rosnące stopy procentowe wpłyną na znaczny wzrost kosztów finansowych. Inflacja i wyższe stopy procentowe zagrażają jednak firmie również w inny sposób.

Już teraz wiele osób musi „zaciskać pasa” – a będzie ich dużo więcej. Sporo pozycji w domowym budżecie będzie musiało zostać okrojone.  A na czym oszczędzać? Jednym z najlepszych pomysłów jest ograniczenie „jedzenia na mieście”. Zrobienie bułek do pracy jest dużo tańsze niż kupno zdrowej sałatki w przerwie na lunch. Obawiam się, że najbliższe miesiące (oby nie lata) rysowały się w mniej optymistycznych barwach, jak widzi to sam emitent.

W oczy rzuciło mi się jeszcze jedna kwestia. Salad Story chce pozyskać od inwestorów dość sporą kwotę, która jest wyraźnie wyższa od posiadanych kapitałów własnych. W zamian jednak nowi inwestorzy otrzymają mniej niż 5% udziału w kapitale. Mimo sfinansowania dalszego rozwoju firmy, nie będą więc mieli nic do powiedzenia w spółce.

Podsumowanie

Jak wspomniałem na początku, Salad Story to jedna z lepszych firm, jakie ostatnio zawitały na platformy crowdfundingowe. Nie oznacza to jednak, że namawiam na kupno jej akcji. Widzę zagrożenia związane z potencjalną utratą płynności w przypadku niepowodzenia emisji oraz ze wzrostem kosztów finansowych.

Nie podoba mi się wspomniana pożyczka dla Pani Prezes. To spora kwota, która mogłaby pracować dla spółki. Zaproponowana wycena też do mnie nie przemawia. Niestety nie poznaliśmy szczegółów. Wiemy tylko, że „została ustalona na bazie wewnętrznych projekcji finansowych opracowanych przez spółkę”.

Wycena Salad Story

Czyli klasycznie – spółka coś tam sobie zaplanowała i na tej podstawie wyceniono firmę. Problem w tym, że nie potrafię sobie przypomnieć crowdfundingowej oferty, po której emitent zrealizowałby swoje prognozy wyników. Znam za to wiele przykładów całkowitego rozminięcia się prognozy z późniejszymi wynikami – oczywiście na niekorzyść inwestorów.

Osobiście uważam, że wycena Salad Story jest mocno przesadzona. Jest to jednak tylko moje osobiste zdanie. Na tytułowe pytanie odpowiedziałbym, że spółka nie jest aż tak zdrowa jak jej produkty 🙂

Mimo tego warto ją poznać. Zachęcam więc do odwiedzenia strony emisji i zapoznania się z udostępnionymi materiałami.

Lubisz moje teksty? Polub mój profil na Facebook-u 🙂


Pamiętaj, że jakikolwiek tekst w serwisie Crowdnews.pl nie stanowi rekomendacji ani porady inwestycyjnej. Serwis zawiera opisy warunków emisji akcji w ofertach crowdfundingowych i autorskie komentarze dotyczące tych ofert. Nie ponoszę odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych po lekturze tekstów w serwisie Crowdnews.pl. Jeśli planujesz inwestycję w akcje – za każdym razem dokładnie zapoznaj się z materiałami przedstawionymi przez emitenta. Nie kieruj się opinią moją ani jakiejkolwiek innej osoby.

Please follow and like us:
Czytaj też:   Miesiąc do końca emisji DAJAMI. Próg przekroczony