Analiza emitenta – 14 kroków przed kupnem akcji

Analiza emitenta – 14 kroków przed kupnem akcji

5 stycznia, 2021 0 przez Maciejka

Kupno akcji w ofercie crowdfundingowej zawsze wiąże się z ryzykiem. Jeśli udział w emisji traktujesz jako wsparcie projektu – analiza emitenta nie będzie Ci potrzebna. Gdy zamierzasz na akcjach zarobić – powinieneś o spółce dowiedzieć się jednak jak najwięcej.

Analiza emitenta

W tym tekście postaram się wymienić w punktach te zagadnienia, które są według mnie najważniejsze. Inwestycja nigdy nie będzie pozbawiona ryzyka. Szczególnie akcje firm na rynku crowdfundingowym niosą ze sobą dodatkowe ryzyko. Najważniejsze, aby to ryzyko było współmierne do potencjalnego zysku.

Strona emisji

Pierwszym krokiem w analizie emitenta powinno być dokładne zapoznanie się ze stroną emisji. Dzięki niej dowiesz się podstawowych rzeczy o spółce. Nie podchodź jednak do zamieszczonych materiałów bezkrytycznie. Pamiętaj, że firma chętnie poinformuje o korzystnych dla siebie rzeczach, ukrywając te mniej pozytywne.

Jeśli na stronie jest wykres pokazujący prognozę przychodów na najbliższe 5 lat – sprawdź czy zamieszczono również wykres prezentujący zyski (lub straty). Jeśli firma jest nowa – poszukaj informacji na jakiej podstawie sporządzono prognozę.

Na tym etapie ważne jest po prostu oddzielenie rzetelnej informacji od marketingowych haseł.

Dokument ofertowy

Jeśli emitentem jest spółka akcyjna to jego obowiązkiem jest sporządzenie i opublikowanie dokumentu ofertowego. To dla Ciebie lektura obowiązkowa. Zapoznaj się z nim dokładnie – tu znajdziesz dokładniejsze informacje niż na stronie emisji.

Patronite

Poznaj dokładnie spółkę, poczytaj o jej dotychczasowych osiągnięciach, sprawdź jakie ma plany. Szczególną uwagę zwróć na rozdział dotyczący dotychczasowych emisji akcji. Sprawdź ile ich do tej pory wyemitowano, po jakich cenach emisyjnych, kto je objął? Dowiedz się czy wszystkie akcje mają takie same prawa. Możliwe, że niektóre z nich są uprzywilejowane – dają wyższą dywidendę, więcej głosów na Walnym lub prawo wyboru rady nadzorczej bez względu na liczbę posiadanych udziałów.

Parametry emisji

Dzięki informacjom zamieszczonym na stronie emisji oraz w dokumencie ofertowym możesz dokładnie przeanalizować parametry emisji. Musisz wiedzieć przede wszystkim:

  • jaka jest cena emisyjna?
  • kiedy przyjmowane są zapisy?
  • jaka jest minimalna i maksymalna kwota inwestycji?
  • czy musisz posiadać rachunek maklerski?
  • jaki procent kapitału będą posiadać nowi inwestorzy?

Wielu początkujących inwestorów popełnia błąd oceniając atrakcyjność akcji pod kątem ceny emisyjnej. Nie ważne jednak czy jedna akcja kosztuje 1 zł czy 100 zł. Liczy się wycena całej spółki.

Można to pokazać na prostym przykładzie. Są dwie firmy, które posiadają identyczny majątek, mają te same perspektywy oraz osiągają takie same wyniki. Spółka A wyemitowała do tej pory 1 milion akcji a spółka B – 2 miliony. Teraz równocześnie przeprowadzają emisje na platformie crowdfundingowej.

Spółka A emituje 100.000 akcji w cenie emisyjnej 10 zł a spółka B emituje tyle samo akcji po 7,50 zł. Jeśli przemnożymy liczbę istniejących do tej pory akcji przez cenę emisyjną to zobaczymy, że choć obie firmy powinny zostać wycenione tak samo, to emitenta A wyceniono na 10 mln zł a emitenta B na 15 mln zł. Choć cena emisyjna za akcje spółki B jest o 25% niższa to w rzeczywistości są one droższe o 50% od akcji spółki A.

To co powinno nas najbardziej interesować w parametrach emisji to właśnie wycena całej firmy a nie cena emisyjna jednej akcji. Wycena pozwala porównywać różne spółki ze sobą i ocenę, która z nich jest atrakcyjniejsza.

Czytaj też:   Akcje Dark Pool One - najważniejszego nie wiemy

Historia spółki

Zanim kupisz akcje jakiejś spółki powinieneś wiedzieć o niej możliwie dużo. Po odwiedzeniu strony emisji oraz zapoznaniu się z dokumentem ofertowym musisz umieć odpowiedzieć na pytanie czym się spółka zajmuje, kiedy powstała, na czym zarabia (lub chce zarabiać)? Jeśli masz problem z odpowiedzią na tak podstawowe pytania to daruj sobie tę inwestycję.

Odpowiedz sobie na pytanie, czy dotychczasowe osiągnięcia uzasadniają obecną wycenę spółki. Czy spółka, która powstała miesiąc temu i nie dysponuje jeszcze żadnym majątkiem powinna być wyceniona na kilkadziesiąt milionów złotych? Czy doświadczenie osób zarządzających emitentem pozwala mieć nadzieję, że ambitne plany zostaną zrealizowane?

Posiadany majątek

Ważnym etapem analizy emitenta jest sprawdzenie posiadanego przez niego majątku. Można to zrobić przeglądając bilans po stronie „Aktywa”. Więcej na ten temat napisałem w tekście Jak analizować bilans?

Analizując bilans dowiesz się czy emitent posiada nieruchomości na własność, ile są warte maszyny i inne składniki majątku.

Kapitały i zadłużenie

Z prawej strony bilansu, czyli po stronie „Pasywa” dowiesz się przede wszystkim dwóch bardzo istotnych rzeczy. Pierwsza ważna informacja to kapitały własne a druga to zobowiązania.

Kapitały (fundusze) własne to wartość firmy „na papierze”. Jest to kwota wniesiona do spółki przez inwestorów oraz wygenerowany do tej pory zysk (nie wypłacony w formie dywidendy). Zobowiązania to ogólna kwota zadłużenia spółki. Jeśli zadłużenie jest wyższe niż wartość posiadanego majątku to kapitały własne są ujemne. Czy na pewno chcesz zostać współudziałowcem firmy, która nie posiada wystarczającego majątku do spłaty zadłużenia?

Wynik finansowy

Spółki, które do tej pory nie potrafiły generować zysku chętnie zamieszczają na stronie emisji wykresy pokazujące rosnące przychody. Jeśli bez problemu znajdujesz informacje o przychodach a nie możesz dotrzeć do informacji o zyskach – niech zapali się w Twojej głowie lampka ostrzegawcza. Co nam po rosnących przychodach, skoro jeszcze szybciej rośnie strata?

To, że firma przynosi straty nie jest jeszcze dyskwalifikujące. W pierwszych latach trzeba sporo inwestować, zyski przychodzą z czasem. Analiza rachunku zysków i strat pokazuje nam jednak czy emitent trzyma koszty pod kontrolą. Sprawdźmy przy tym w bilansie czy firma dysponuje „poduszką finansową” w postaci funduszy własnych na wypadek, gdyby straty były ponoszone jeszcze przez najbliższy czas.

Analiza wyniku

Analizę wyniku finansowego może wykonać „pionowo” i „poziomo”. Analizę pionową rozpoczynamy od zapoznania się z wielkością przychodów ze sprzedaży. Kolejne pozycje raportu mówią nam m.in. o koszcie wytworzenia produktów, kosztach amortyzacji, zużyciu materiałów i energii czy kosztach wynagrodzeń. Oprócz przychodów bardzo ważnymi wielkościami w rachunku wyników jest zysk z działalności operacyjnej oraz zysk brutto i netto. Pierwszy zysk mówi nam o wyniku z podstawowej działalności. Drugi uwzględnia przychody i koszty finansowe (np. zapłacone odsetki) a trzeci to wynik „na czysto” – już po zapłaceniu podatku.

Analiza pionowa pozwala nam ocenić rentowność firmy (porównać osiągany zysk do przychodów ze sprzedaży czy wielkości z bilansu – aktywów lub funduszy własnych). Bardziej atrakcyjna jest ta spółka, która osiąga lepszą rentowność – przy tych samych przychodach lub tym samym majątku osiąga wyższy zysk.

Czytaj też:   Lajuu w największej perfumerii internetowej

Równie ważna jest analiza pozioma rachunku zysków i strat. Pokazuje jak zmieniają się dane wielkości w różnych okresach. Oczywiście korzystna sytuacja to taka, w której z każdym kolejnym okresem (rokiem lub kwartałem) firma osiąga wyższe przychody i zyski. Sprawdźmy też czy koszty rosną wolniej od utargu, jak zmienia się kwota wynagrodzeń czy usług obcych.

Przepływy pieniężne

Analiza rachunku przepływów pieniężnych jest nie mniej istotna niż wynik finansowy. Płynność finansową traci się nie z powodu ponoszonych strat, ale z powodu braku gotówki. Firma może wystawić klientowi fakturę i pokazać zysk. Jeśli jednak klient za fakturę nie zapłaci to zysk pozostanie jedynie „papierowy”.

Rachunkiem przepływów pieniężnych trudniej manipulować. Pokazuje „czarno na białym” ile gotówki do spółki wpłynęło a ile wypłynęło. Składa się z trzech pozycji – przepływów z działalności operacyjnej, inwestycyjnej i finansowej. Jeśli przepływy ogółem są na minusie to znaczy, że w danym okresie więcej środków z firmy wypłynęło niż wpłynęło. To jeszcze nie tragedia, ale żadna spółka nie przetrwa, jeśli taka sytuacja będzie się powtarzała ciągle. Pieniądze w końcu kiedyś się skończą.

Najbardziej lubię, gdy emitent pokazuje dodatnie przepływy pieniężne ogółem, przy czym są one na dużym plusie z działalności operacyjnej a na minusie z działalności inwestycyjnej i finansowej. Taka sytuacja oznacza bowiem, że podstawowa działalność firmy generuje na tyle dużo gotówki, że wystarcza na inwestycje, spłatę kredytów i jeszcze coś zostaje.

Analiza porównawcza

Gdy już znamy sytuację majątkową, wyniki oraz wycenę emitenta, możemy porównać te dane z innymi spółkami. Najlepiej sprawdzić czy wśród kilkuset notowanych na GPW i NewConnect firm znajdziemy podobne do analizowanego emitenta.

Jeśli znajdziemy taką spółkę to porównajmy osiągane przychody, zyski i przede wszystkim wycenę. Pamiętajmy, że spółki nienotowane na giełdzie cechują się wyższym ryzykiem – powinny być zatem tańsze. Tak samo firmy nowe, bez doświadczenia i możliwości kapitałowych nie powinny być wyceniane tak samo.

Zastanów się czy na pewno chcesz zainwestować w spółkę, która powstała 2 miesiące temu, nie ma majątku ani doświadczenia oraz wycenia się na 40 mln zł skoro na giełdzie jest podobna firma wyceniona na 20 mln zł? Często ta druga osiąga zyski, prowadzi stabilny biznes, dysponuje sporymi aktywami a przy tym często płaci dywidendę.

Do takiej analizy porównawczej często wykorzystuję serwis Stooq, który prezentuje większość niezbędnych do porównania danych.

Możliwość debiutu giełdowego

Z czasem nasze akcje będziemy chcieli sprzedać. Sprawdźmy więc czy spółka deklaruje giełdowy debiut. Jeśli nie to weź pod uwagę, że sprzedaż akcji będzie bardzo utrudniona. Nie jest łatwo znaleźć nabywcę na nienotowane akcje i fakt ten powinien znaleźć odzwierciedlenie w wycenie firmy. Analitycy zazwyczaj wycenę takiej nienotowanej spółki obniżają o ok. 20%.

Pamiętaj też, by informacji o przyszłym debiucie nie traktować za pewnik. Zadeklarować można wszystko, ale dziś nikt nie jest w stanie zagwarantować, że np. za 2-3 lata spółka będzie spełniała kryteria giełdowego debiutu. Nie wiadomo też jaką decyzję w tej kwestii podejmą większościowi udziałowcy.

Struktura grupy

Niektórzy właściciele spółek chcieliby zjeść ciastko i mieć ciastko. Chcą pozyskać kapitał ze sprzedaży akcji, ale nadal chcą zachować pełną kontrolę nad biznesem.

Czytaj też:   Przymusowy wykup akcji - czas na zmiany?

Zachowaj czujność przy ofertach, w których nie jesteś udziałowcem całego biznesu, lecz tylko jego części. Byliśmy świadkami emisji, w których spółka prezentowała dane na temat prognozy produkcji świec zapachowych i informacje o posiadanych patentach, jednak oferta dotyczyła jedynie spółki dystrybucyjnej a nie produkcyjnej. Podobnie producent piwa, który zbierał środki na budowę fizycznego browaru, ale bez praw do marki piwa.

Obie spółki uczciwie o tym informowały, ale nie była to informacja jakoś szczególnie eksponowana. Początkujący inwestor, który nie zapoznał się dokładnie ze wszystkimi dokumentami mógł tę dość istotną kwestię przegapić.

Nie twierdzę, że takie rozwiązanie dyskwalifikuje – musisz jednak dokładnie wiedzieć czego jesteś udziałowcem. Całego biznesu czy jego małej części.

Skąd ta wycena?

Teraz wiesz już praktycznie wszystko o spółce – a przynajmniej tyle ile jesteś w stanie się dowiedzieć. Przeanalizowałeś bilans, rachunek wyników, przepływy finansowe. Jeśli tych danych nie ma na stronie emisji oraz w dokumencie ofertowym – niech Ci się zapali kolejna lampka ostrzegawcza. Nie mam zaufania do firm, które chcą moje pieniądze a nie prezentują takich podstawowych danych.

Nic jednak straconego – możesz poprosić emitenta o te dane lub sprawdzić samemu w Internecie wyszukując „KRS online” i w przeglądarce danych finansowych wpisać numer KRS emitenta.

Teraz gdy już masz wszystkie dane – pomyśl jeszcze raz skąd wzięła się ta wycena spółki? Czy na podstawie posiadanego majątku (sprawdź w bilansie), prognoz finansowych (sprawdź czy zostały zamieszczone) a może na podstawie wyceny biegłego (poproś o nią – niech spółka ją zamieści na stronie emisji).

Wczuj się w rolę miliardera, który dostał propozycję zakupu całej firmy za taką właśnie cenę. Kupiłbyś?

Weź udział w webinarze, pytaj

Nie ryzykuj własnych pieniędzy i nie inwestuj jeśli nadal masz jakieś wątpliwości lub czegoś nie wiesz. Na wielu stronach emisji dostępne jest forum dyskusyjne. Wykorzystaj go do zadawania spółce pytań. Porozmawiaj z innymi inwestorami, np. na facebookowej grupie „Crowdfunding udziałowy”.

Spółki często organizują webinaria z zarządem. Wykorzystaj okazję do rozmowy z prezesem i rozwiania wszelkich wątpliwości. Pamiętaj jednak, że liczy się to co w dokumentach a nie w słownych deklaracjach prezesa.

Weź pod uwagę ryzyka

Ostatnim etapem jest zastanowienie się – co się stanie gdy…

Spodziewaj się niespodziewanego. Pomyśl, co zrobisz jeśli mimo zapowiedzi spółka nie zadebiutuje na giełdzie. Co się stanie, jeśli za rok będziesz potrzebować gotówki. Co zrobisz jeśli spółka będzie „niewypałem” i zbankrutuje? Czy jesteś na to gotowy? Spodziewaj się najgorszego – słabych wyników, braku dywidend, braku debiutu.

Stara zasada inwestowania mówi – po pierwsze chroń kapitał. Nie każda spółka na rynku crowdfundingu jest godna inwestycji. Powiedziałbym nawet, że jest ich mniejszość. Z dużą rezerwą podchodź do zapowiedzi zarządów na temat przyszłych wyników. Pamiętaj, że zaprognozować można wszystko – gorzej z realizacją.

Bądź po prostu przygotowany na porażki. Wtedy osiągnięcie sukcesu będzie łatwiejsze.

Please follow and like us: