Mam wrażenie, że kwartalne wyniki Kombinatu Konopnego przeszły niemal bez echa. A przecież mówimy dziś prawdopodobnie o najbardziej rozpoznawalnej spółce na całym NewConnect.

Wyniki Kombinatu Konopnego

Co ciekawe, na facebookowej grupie dla akcjonariuszy nie mogę znaleźć żadnej dyskusji o wynikach finansowych. Nie pojawił się też specjalny komentarz prezesa po publikacji raportu. Znajdziemy za to sporo postów zachęcających do lajkowania i udostępniania produktów Kombinatu.

I tutaj trzeba oddać spółce jedno – Maciej Kowalski bardzo dobrze rozumie ideę crowdfundingu. Akcjonariusze stali się jednocześnie ambasadorami marki, działem marketingu i społecznością promującą produkty firmy. Problem w tym, że póki co marketingowy sukces nie przekłada się (jeszcze?) na sukces finansowy.

Forum Bankiera

Na giełdowym forum Bankiera trwa natomiast klasyczne zaklinanie rzeczywistości (pisownia oryginalna):

„firma znaczaco zwiekszyla swoje zapasy towaru a wiec w nastepnym okresie zysk gwarantowany. sezonowosc produkcji.”
„owszem, strata netto wciąż jest, ale to patrzenie wstecz ..przyszłość wygląda lepiej ..gotówka z debiutu”
„Debiut na NewConnect odbył się 1 kwietnia 2026 roku. Spółka przeprowadziła wtedy emisję 30,47 mln akji po cenie 10 gr, co dało 3,05 mln zł. To jest wprost w komunikatach GPW i biur prasowych. „

Ten ostatni komentarz dobrze pokazuje poziom niezrozumienia rynku, jaki często pojawia się wokół modnych spółek z NewConnect.

Debiut giełdowy sam w sobie nie daje spółce pieniędzy. Kapitał został pozyskany wcześniej – podczas emisji akcji. Wejście na giełdę to przede wszystkim spełnienie obietnic składanych inwestorom oraz ogromna promocja marketingowa. Tyle że promocja giełdowa również kosztuje.

Kiedy zyski w Kombinacie Konopnym?

Podziwiam też optymizm części akcjonariuszy tłumaczących rosnące koszty „inwestycjami w przyszłość”. Oczywiście można w ten sposób interpretować wyniki. Problem polega na tym, że podobną narrację słyszeliśmy już przed debiutem na NewConnect.

„Wypracowane wyniki pokazują, że nasz biznes osiągnął wyraźny punkt zwrotny. Po sześciu latach działalności jesteśmy operacyjnie blisko progu rentowności, a wynik EBITDA jest dodatni”

— mówił przed debiutem prezes Maciej Kowalski.

Wiele razy słyszeliśmy również o rosnącym popycie i problemach z nadążaniem za produkcją. Czy rzeczywiście Kombinat Konopny zwiększył sprzedaż i przybliżył się do rentowności?
Czytaj też:  Endofund znów szuka pieniędzy. Tym razem pożyczki z „pewnym zyskiem”

Raport za I kwartał 2026 roku pokazuje obraz bardziej złożony.

Sprawozdanie finansowe Kombinatu

Przychody rosną wyraźnie. Kombinat Konopny osiągnął w I kwartale 2026 roku 1,69 mln zł przychodów ze sprzedaży, co oznacza wzrost o 36% rok do roku.

To wynik, który sam w sobie wygląda dobrze. Widać, że spółka skutecznie buduje rozpoznawalność marki i zwiększa skalę działalności. Nie jest to zresztą specjalnie zaskakujące. Kombinat od dawna prowadzi bardzo intensywną komunikację marketingową i potrafi budować wokół siebie społeczność.

Zmienia się również struktura sprzedaży. Coraz większy udział ma segment tekstylny, który odpowiadał już za 62% przychodów wobec 35% rok wcześniej. To pokazuje, że spółka szuka skali przede wszystkim w produktach tekstylnych, a nie zielarskich.

Problem w tym, że strata rośnie jeszcze szybciej.

Próg rentowności?

Przed debiutem giełdowym mocno podkreślano osiągnięcie rentowności i przełomowy moment w historii spółki. Tymczasem strata netto znów wyraźnie rośnie.

W I kwartale 2026 roku wynik wyniósł 551 tys. zł na minusie wobec 374 tys. zł straty rok wcześniej. To wzrost straty o niemal 48% rok do roku.

Co ciekawe, spółka podkreśla w komentarzu, że dynamika wzrostu kosztów operacyjnych była niższa niż dynamika przychodów. Formalnie to prawda – koszty operacyjne wzrosły o 26% r/r do 2,14 mln zł.

Tyle że końcowy efekt dla akcjonariuszy pozostaje niezmienny. Biznes nadal generuje znaczące straty i konsumuje gotówkę.

Gdzie uciekają pieniądze?

Największe pozycje kosztowe to wynagrodzenia, usługi obce oraz zużycie materiałów i energii. Szczególnie interesująca wydaje się pozycja usług obcych. To właśnie tutaj zwykle trafia znacząca część wydatków związanych z marketingiem, promocją, obsługą e-commerce czy działaniami sprzedażowymi.

Patrząc na skalę promocji Kombinatu w mediach społecznościowych, można odnieść wrażenie, że spółka znajduje się dziś w pułapce charakterystycznej dla wielu „internetowych marek”. Sprzedaż rośnie, ale żeby dalej rosła, trzeba coraz więcej wydawać na marketing, promocję i podtrzymywanie zainteresowania społeczności.

Czytaj też:  Kombinat Konopny z kolejną emisją. O co w niej chodzi?

To oczywiście może mieć sens na etapie budowania marki. Problem pojawia się wtedy, gdy mimo rosnącej sprzedaży strata zamiast maleć – jeszcze rośnie.

Zapasy

W raporcie Kombinatu uwagę zwracają rosnące zapasy, które nie pasują do narracji o problemach z produkcją. Od miesięcy słyszymy o ogromnym popycie, problemach z nadążaniem za produkcją i produktach wyprzedających się niemal natychmiast. Tymczasem wartość zapasów wzrosła już do ponad 3 mln zł.

Dodatkowo w rachunku przepływów pieniężnych widać dalszy wzrost zapasów w samym I kwartale.

Oczywiście można tłumaczyć to sezonowością, przygotowaniem pod większą sprzedaż czy nowymi kolekcjami. Problem w tym, że liczby zaczynają coraz mniej pasować do marketingowej narracji o permanentnych brakach towaru.

Bo jeśli popyt rzeczywiście jest aż tak ogromny, to dlaczego zapasy rosną szybciej niż sprzedaż?

Cash flow

Przy obecnej sytuacji gotówkowej wzrost zapasów oznacza dodatkowe zamrożenie kapitału. A gotówki szybko ubywa. Na koniec marca spółka miała już tylko 389 tys. zł środków pieniężnych. Jeszcze na początku kwartału było to ponad milion złotych.

Przepływy operacyjne pozostają mocno ujemne. To pokazuje, że mimo wzrostu sprzedaży biznes nadal nie finansuje się sam.

Medyczna marihuana – nowa szansa?

W raporcie pojawia się też bardzo ciekawy fragment dotyczący możliwości wejścia w segment medyczny. Chodzi oczywiście o medyczną marihuanę.

I tutaj doświadczeni inwestorzy z NewConnect prawdopodobnie lekko się uśmiechną.

Bo rynek medycznej marihuany działa na wyobraźnię inwestorów niemal tak samo dobrze jak jeszcze niedawno blockchain, gaming czy sztuczna inteligencja. Sam komunikat o analizowaniu wejścia w taki segment potrafi wywołać większe emocje niż same wyniki finansowe.

Problem polega na tym, że wejście w taki biznes wymaga kapitału. Dużego kapitału. A jak już wiemy – gotówki w Kombinacie szybko ubywa.

W sytuacji, gdy spółka nadal generuje straty, trudno wykluczyć scenariusz kolejnej emisji akcji. Zwłaszcza że historia NewConnect zna wiele przypadków, gdy ambitne zapowiedzi nowych kierunków rozwoju kończyły się przede wszystkim rozwodnieniem akcjonariatu.

Podsumowanie

Kombinat Konopny pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych spółek crowdfundingowych ostatnich lat. Potrafi budować społeczność, generować zainteresowanie i zwiększać sprzedaż.
Czytaj też:  Kombinat Konopny - kolejna emisja zamiast debiutu

Ale po debiucie giełdowym skończył się etap opowieści, a zaczął etap weryfikacji liczb. Tymczasem liczby po I kwartale są znacznie słabsze niż narracja budowana wokół spółki.

Nie trzeba być specjalistą od księgowości, aby zauważyć:

  • rosnącą stratę netto,
  • szybkie spalanie gotówki,
  • wysokie koszty operacyjne,
  • wzrost zapasów mimo narracji o niezaspokojonym popycie,
  • potencjalną potrzebę dalszego finansowania.
Dlatego odnoszę wrażenie, że raport przeszedł niemal bez echa. Gdyby wyniki były wyraźnie lepsze, prawdopodobnie zobaczylibyśmy serię postów, wywiadów i entuzjastycznych publikacji o przełomowym momencie w historii spółki.

Tymczasem kurs akcji znalazł się poniżej złotówki i dla wielu inwestorów jest to pierwszy kontakt z giełdową rzeczywistością, w której marketing i społeczność nie są tym samym co rentowność.

Najbliższe kwartały pokażą, czy Kombinat Konopny rzeczywiście buduje silny biznes, czy jedynie bardzo sprawnie opowiada historię o jego przyszłym sukcesie.

Oczywiście będę się temu przyglądać z zainteresowaniem.


Lubisz moje teksty – polub też mój profil na Facebook-u Podoba Ci się mój blog? Możesz go wspierać na Patronite – Zostań Patronem Pamiętaj, że jakikolwiek tekst w serwisie Crowdnews.pl nie stanowi rekomendacji ani porady inwestycyjnej. Serwis zawiera opisy warunków emisji akcji w ofertach crowdfundingowych i autorskie komentarze dotyczące tych ofert. Nie ponoszę odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych po lekturze tekstów w serwisie Crowdnews.pl. Jeśli planujesz inwestycję w akcje – za każdym razem dokładnie zapoznaj się z materiałami przedstawionymi przez emitenta. Nie kieruj się opinią moją ani jakiejkolwiek innej osoby.