„Po owocach ich poznacie” – wywiad z Prezesem Emiteo

„Po owocach ich poznacie” – wywiad z Prezesem Emiteo

16 grudnia, 2020 0 przez Maciejka

Trwająca emisja akcji Kliniki.pl jest pierwszą ofertą odbywającą się na platformie Emiteo.pl. Aby przybliżyć nową na rynku crowdfundingowym platformę, zadałem kilka pytań jej Prezesowi. 

Dawid Paczka, Prezes Emiteo.pl


Skąd pomysł na nową platformę crowdfundingową?

Dwa lata temu zacząłem badać, pod kątem wielkości i potencjału, rynek crowdfundingu inwestycyjnego w Polsce i za granicą. Uznałem, że dysproporcja pomiędzy naszym krajem, a krajami zachodnimi jest rezultatem niekorzystnej legislacji, która ograniczała kwotę emisji do 100.000 euro.

Jak dobrze wiadomo, przepis ten został zmieniony w 2018 roku, a limit został podniesiony dziesięciokrotnie. Dopiero wtedy nasz lokalny rynek mógł zacząć się rozwijać, w taki sposób w jaki miało to miejsce w UK czy USA na początku minionej dekady. W oparciu o to, wraz z wspólnikami uznaliśmy, że w Polsce wciąż jest spora nisza do zagospodarowania.

Czym Emiteo chce się wyróżnić?

Doborem emitentów zgodnym z naszym credo – emitujemy spółki, w które sami chcielibyśmy zainwestować. Uważam, że to najbardziej uczciwe i transparentne kryterium, które przełoży się na sukces poszczególnych emisji, jak i całej platformy.

Czy Emiteo będzie uniwersalną platformą czy zamierza skupić się na wybranych branżach?

Zdecydowanie uniwersalną. Żyjemy w świecie, w którym jedynym pewnikiem jest zmiana, a co za tym idzie wiele branż ciągle ewoluuje, wraz z obszarem na jakim działają. Wierzę, że to nie branża jest kluczem do sukces danego projektu, a solidne przygotowanie jego twórców, poparte dobrą prezentacją w naszym wydaniu.

Czy wśród emitentów będą typowe start-upy czy też firmy, których debiut na giełdzie jest stosunkowo bliski?

Będzie to pełen przekrój spółek. Podobnie jak w przypadku branży, to nie technikalia będą nas ograniczać, a to czy pomysł danej emisji ma “ręce i nogi”.

Jakich kolejnych ofert mogą spodziewać się inwestorzy? Czy platforma pracuje już nad innymi emisjami?

Tak, można powiedzieć, że praca wre. Oczywiście, jak to zazwyczaj bywa w takich przypadkach, nie mogę zdradzić zbyt wielu szczegółów. Dodam tylko, że jak to napisano w pewnej mądrej księdze: “Po owocach ich poznacie”.

Potencjalni emitenci pytają często o koszty kampanii crowdfundingowej. Czy może Pan zdradzić trochę szczegółów jak to wygląda w przypadku Emiteo?

Jestem przekonany, że nasza oferta jest bardzo konkurencyjna. Wszystkich potencjalnych emitentów zachęcam do kontaktu przez formularz kontaktowy na naszej stronie. Ciężko podać mi konkretne liczby, gdyż każda emisja ma swoje indywidualne cechy, które mocno wpływają na ceny naszych usług.

Jakie warunki musi spełnić spółka, żeby zostać emitentem?

Takich warunków jest sporo, ale myślę, że kluczowe są trzy.

Pierwszy z nich to uporządkowane dotychczasowe działania, które są niejako dowodem, że osoby kierujące spółką wiedzą co robią. Drugi to jasny i sensowny plan ekspansji – takie plany łatwo jest snuć, ale prawdziwą sztuką jest podeprzeć je racjonalnymi przesłankami. Trzeci to świadomość osób kierujących spółką, że ich zaangażowanie jest niezbędne, aby emisja zaistniała w świadomości potencjalnego odbiorcy.

Jak według Pana będzie wyglądać rynek crowdfundingu za kilka lat?

W kontekście mijającego roku zabawy we wróżbitę wydają się bardziej ryzykowne niż kiedykolwiek wcześniej, ale spróbuję.

Sądzę, że polski rynek equity crowdfundingu, podobnie jak dokonał tego nasz kraj w ostatnich latach, dogoni zachodnie gospodarki i za kilka lat crowdfunding inwestycyjny będzie bardzo popularną opcją, zarówno wśród inwestujących, jak i emitujących.

Biorąc pod uwagę kierunek w którym zmierza UE, tzn. unifikacji wewnątrzwspólnotowego rynku equity crowdfundingu oraz pięciokrotnego zwiększenia limitu zbiórki – do 5 milionów euro, przyszłość branży jawi się w bardzo pozytywnych barwach. Jednak, tak jak wspomniałem na początku tej wypowiedzi, rok 2020 raz na zawsze oduczył mnie stawiania prognoz, dlatego powyższe słowa proszę traktować bardziej jako potencjalny scenariusz niż pewnik.

Czy warto inwestować w ryzykowne firmy typu start-up skoro na giełdzie nie brakuje ciekawych spółek?

Oczywiście, że warto. Inwestycje w startupy nie powinny co prawda stanowić lwiej części portfela inwestycyjnego przeciętnego inwestora, ale przystępność tej metody oraz niski próg wejścia sprawia, że to bardzo atrakcyjna forma inwestowania. Jeżeli, oczywiście, podchodzimy do niej, tak jak powinniśmy podchodzić do każdej inwestycji – racjonalnie.

Bardzo dziękuję za rozmowę i zapraszam czytelników do odwiedzenia platformy Emiteo.pl.

Czytaj też:   4 października konferencja online “W drodze na GPW”

Lubisz moje teksty? Polub mój profil na Facebook-u 🙂


Pamiętaj, że jakikolwiek tekst w serwisie Crowdnews.pl nie stanowi rekomendacji ani porady inwestycyjnej. Serwis zawiera opisy warunków emisji akcji w ofertach crowdfundingowych i autorskie komentarze dotyczące tych ofert. Nie ponoszę odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych po lekturze tekstów w serwisie Crowdnews.pl. Jeśli planujesz inwestycję w akcje – za każdym razem dokładnie zapoznaj się z materiałami przedstawionymi przez emitenta. Nie kieruj się opinią moją ani jakiejkolwiek innej osoby.

Please follow and like us: