Dlaczego nie kupię akcji PlanMyDeal SA?

Dlaczego nie kupię akcji PlanMyDeal SA?

9 czerwca, 2021 0 przez Crowdnews.pl

Od wczoraj na platformie Beesfund można zapisać się na akcje spółki PlanMyDeal. Choć wycena firmy należy do jednych z najniższych, to w ofercie na pewno udziału nie wezmę. 

Emisja akcji PlanMyDeal

EmitentEmitentPlanMyDeal SA
BranżaBranżaserwis internetowy
Kwota zbiórkiKwota zbiórki800.000 zł
Udział w kapitale nowych akcjiProcent oferowany20%
Wycena spółkiWycena spółki pre-ipo (według ceny emisyjnej) 3 - 3,3 mln zł
Cena emisyjnaCena emisyjna2,97 zł - akcje serii B
3,14 zł - akcje serii C
3,30 zł - akcje serii D
Liczba oferowanych akcjiLiczba oferowanych akcji26.936 akcji serii B
101.911 akcji serii C
121.212 akcji serii D


Data zakończenia emisjiData zakończenia oferty 07.09.2021
Cel emisjiCel emisjirozbudowa serwisu, marketing
Strona emisjiStrona emisjihttps://emisja.planmydeal.com/
Oceniam oferty crowdfundingowe żeby Tobie było łatwiej je przeanalizować, ale pamiętaj aby ocenić emisję według własnych kryteriów

Moja subiektywna ocena:

Jak oceniam:

Wchodzę w to! Warto zaryzykować Trzeba się zastanowić Spore ryzyko To nie dla mnie Jak najdalej!

Emitent jest firmą całkowicie nową – wpis w KRS pochodzi sprzed miesiąca. Spółka tak opisuje siebie na stronie internetowej:

Nasza wizja to budowa portalu, na którym będzie obecna każda firma z wysokimi standardami jakości i obsługi klienta. Misją PlanMyDeal jest wyznaczenie nowego poziomu jakości. Jeżeli szukasz firmy która planowo, w terminie i na czas wykona wszystkie etapy zlecenia, to znajdziesz ją właśnie na PlanMyDeal.com Naszą ambicją jest tworzenie miejsca, gdzie reklamują się wszystkie firmy w Polsce a następnie na świecie, które działają w modelu projektowym – wykonują wyceny, wysyłają oferty, mają termin rozpoczęcia i zakończenia realizacji zleceń. Firmy te będą chciały korzystać z PlanMyDeal ponieważ tam właśnie będą szukać usług klienci, wiedząc że na PlanMyDeal są wyłącznie profesjonalne firmy które szanują czas.

Jak widzimy, firma chce działać na bardzo konkurencyjnym rynku. Nie wiem dlaczego osoby szukające specjalistów miałyby wchodzić na PlanMyDeal zamiast w Google, Panoramę Firm czy jakikolwiek inny serwis. Poznajmy jednak bliżej firmę i parametry trwającej oferty.

Parametry oferty

Z trwającej kampanii crowdfundingowej spółka chce pozyskać 800 tysięcy złotych. Jak w większości ofert na platformie Beesfund, również ta emisja podzielona została na trzy transze. W pierwszej kolejności inwestorzy mogą zapisywać się na najtańsze akcje serii B po cenie emisyjnej 2,97 zł. Później dostępne będą akcje serii C, których cena emisyjna ustalona jest na poziomie 3,14 zł. „Spóźnialscy” inwestorzy obejmować będą mogli najdroższe akcje serii D – ich cena wynosi 3,30 zł. 

Oferta rozpoczęła się wczoraj i potrwa maksymalnie do 7 września. W przypadku pełnego sukcesu emisji, nowi inwestorzy będą posiadać 20% udziału w kapitale spółki.

Założyciele spółki objęli kilka tygodni temu 1 milion akcji po cenie emisyjnej równej wartości nominalnej, czyli 10 groszy. Warto przy tym wspomnieć, że do tej pory wpłacili zaledwie 25 tysięcy złotych. Reszta zostanie zapłacona do końca tego roku. 

Wycena PlanMyDeal

Ustalenie ceny emisyjnej na podanym powyżej poziomie oznacza, że spółkę wyceniono pre-money na 3 – 3,3 mln zł. To jedna z najniższych wycen na rynku crowdfundingu. Nie oznacza jednak, że jest ona w moich oczach atrakcyjna. 

Patronite

Są osoby, które mają inne zdanie ode mnie. Na stronie Comparic ukazał się tekst na temat trwającej oferty. Prawdopodobnie jest to artykuł sponsorowany, choć autor podpisany został jako „Zespół Comparic.pl”. We wspomnianym tekście możemy przeczytać:

PlanMyDeal SA została wyceniona przez niezależną firmę na 8mln zł (Pre-money valuation). Procent oferowany to 20% za 800.000 zł. Jedynie przy pierwszej emisji możemy kupić akcje spółki za połowę ceny ujętej w wycenie.

Niestety autor artykułu nie podaje kto wykonał tę analizę. Informacji na temat wyceny nie znajdziemy również w dokumencie ofertowym, ani na stronie emisji. Zresztą trudno byłoby uzasadnić wycenę firmy na poziomie 8 mln zł, biorąc pod uwagę, że nie dysponuje ona praktycznie żadnym majątkiem. To nie jest jeszcze dyskwalifikujące – brak majątku jest czymś naturalnym dla firm na wczesnym etapie rozwoju. Największe ryzyko tkwi gdzie indziej. 

Prawo do serwisu

Problemem dla mnie jest fakt, że właścicielem serwisu jest inny podmiot. Na stronie emisji możemy znaleźć wzmiankę:

Spółka posiada wyłączną, bezterminową licencję do serwisu PlanMydeal.pl. Spółka wskazuje, że istnieje ryzyko naruszenia warunków licencji lub utraty przez Spółkę prawa do korzystania z serwisu PlanMyDeal.pl, co może mieć istotny negatywny wpływ na perspektywy rozwoju, osiągane wyniki i sytuację finansową Emitenta. W celu minimalizacji przedmiotowego ryzyka Spółka pozostaje w dobrych relacjach biznesowych ze spółką, która wykonała serwis PlanMyDeal.pl oraz udzieliła licencji tj. spółką pod firmą Inprox spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Gdańsku, ul. Jabłońskiego 13/26, 80-766 Gdańsk.

W dokumencie ofertowym znajdziemy zapisy umowy licencyjnej, którą z jednej strony podpisał Tomasz Janas, a z drugiej…  Tomasz Janas. Raz występuje jako Prezes PlanMyDeal (obecny emitent), a raz jako Prezes IT Omega. Z umowy wynika, że serwis wykonany został przez wspomnianą firmę Inprox a w styczniu 2020 roku prawa wykupione zostały przez IT Omega. Nie rozumiem więc, dlaczego na stronie jest informacja o Inprox. Umowa licencyjna stanowi jasno:

Przedmiotem niniejszej umowy jest określenie warunków i zasad udzielenia na rzecz PlanMyDeal przez IT Omega licencji na korzystanie z następujących praw majątkowych:

  1. wyników prac projektowych, analitycznych oraz graficznych związanych z funkcjonowaniem serwisu internetowego PlanMyDeal.com, nabytych przez IT Omega od spółki pod firmą Inprox (…)

Wynagrodzenie

Jako inwestorzy mamy więc wyłożyć pieniądze na serwis internetowy, który nie jest własnością spółki, której akcje kupimy. Przedmiotem wspomnianej umowy licencyjnej są m.in. wyniki prac projektowych, graficznych i programistycznych, znak słowno-graficzny, know-how w zakresie funkcjonowania serwisu internetowego. 

Emitent będzie za korzystanie z serwisu płacił innej firmie należącej do Prezesa opłatę licencyjną, której kwoty nie znamy. Umowa stanowi dalej:

Na podstawie niniejszej umowy PlanMyDeal zobowiązuje się do zapłaty na rzecz IT Omega wynagrodzenia z tytułu udzielenia licencji na korzystanie z Przedmiotu Umowy Licencji (…) w łącznej wysokości ——– netto miesięcznie (…).

Każda ze Stron może rozwiązać niniejszą umowę z zachowaniem 3 (trzech) miesięcy okresu wypowiedzenia ze skutkiem na koniec miesiąca kalendarzowego.

Kwota, jaką emitent będzie musiał miesięcznie płacić drugiej firmie Prezesa została zamazana. 

Cele emisji

Nie rozumiem też podanych celów emisji. Pozyskane z oferty 800 tysięcy złotych spółka chce przeznaczyć na:

  • 30 000 zł (4%) – Doskonalenie podstawowych funkcji PlanMyDeal.com 
  • 20 000 zł (3%) – Przebudowa interfejsu graficznego i zaprojektowanie User Experience Design
  • 80 000 zł (10%) – Rozbudowa narzędzia zarządzania projektem
  • 70 000 zł (9%) – Implementacja dodatkowych funkcjonalności
  • 150 000 zł (19%) – Aplikacja mobilna w technologii Progressive Web App
  • 100 000 zł (12%) – Wsparcie i utrzymanie systemu w pełnym działaniu
  • 180 000 zł (23%) – Performance marketing i pozycjonowanie
  • 90 000 zł (10%) – Reklama i marketing
  • 80 000 zł (10%) – Komunikacja PR, współpraca z blogami i serwisami tematycznymi  

Serwis PlanMyDeal należy więc nie do emitenta, lecz innej spółki Prezesa (za co emitent będzie płacić, nie wiadomo ile) tymczasem zebrane środki mają iść na rozwój i rozbudowę tego serwisu. Nie rozumiem dlaczego prawa do PlanMyDeal nie zostały wniesione do emitenta aportem. Chętnie zapoznałbym się z tą wspomnianą wyceną na poziomie 8 mln zł. Ciekawe dlaczego na stronie emisji nie znajdziemy nic na ten temat. 

Podsumowanie

Jak dla mnie tych niewiadomych jest zbyt dużo. Choć wycena na poziomie 3 – 3,3 mln zł na pierwszy rzut oka wydaje się atrakcyjna, to jak dla mnie i tak jest nie do obrony. Kupując akcje PlanMyDeal mam sfinansować rozwój serwisu, który i tak nie należy do spółki. Dodatkowo w każdej chwili może zostać wypowiedziana umowa licencyjna, co oznaczałoby odcięcie spółki od źródła przychodu. 

Osobną kwestią, której nie poświęciłem w tekście uwagi, jest szansa zarobku na tak bardzo konkurencyjnym rynku. Jako klient szukający wykonawcy skorzystam z wyszukiwarki. Jako firma, chcąca się rozreklamować, skorzystam z AdWords lub reklam Facebooka. Nie widzę więc tu miejsca na nowy serwis, którego nazwę trudno nawet zapamiętać. 

Niewiadome

Zastanowiła mnie też jeszcze jedna rzecz. Na udostępnionym na stronie emisji filmie Prezes spółki chwali się, że inne firmy założone przez zespół PlanMyDeal generują rocznie około 10 mln zł przychodu i 1,5 mln zysku. Dlaczego więc zespół sam nie sfinansuje tak podstawowych celów, jak „Doskonalenie podstawowych funkcji PlanMyDeal”. Zamiast tego Prezes nie opłacił nawet w całości akcji, które objął po 10 groszy.

Jak dla mnie, kupno akcji PlanMyDeal to kiepski interes. Zachęcam jednak do odwiedzenia strony emisji i wyrobienia własnego zdania. 


Lubisz moje teksty – polub też mój profil na Facebook-u

Pamiętaj, że jakikolwiek tekst w serwisie Crowdnews.pl nie stanowi rekomendacji ani porady inwestycyjnej. Serwis zawiera opisy warunków emisji akcji w ofertach crowdfundingowych i autorskie komentarze dotyczące tych ofert. Nie ponoszę odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych po lekturze tekstów w serwisie Crowdnews.pl. Jeśli planujesz inwestycję w akcje – za każdym razem dokładnie zapoznaj się z materiałami przedstawionymi przez emitenta. Nie kieruj się opinią moją ani jakiejkolwiek innej osoby.
Please follow and like us: