Czego nauczyła mnie emisja Heroo Mobile?

Czego nauczyła mnie emisja Heroo Mobile?

10 stycznia, 2024 0 przez Crowdnews.pl

3,5 roku temu opisałem emisję akcji wirtualnego operatora telekomunikacyjnego Heroo Mobile. Jak dziś mogę skomentować tamtą ocenę?

Akcje Heroo Mobile

Archiwalny wpis dotyczący oferty Heroo dostępny jest na stronie Analiza emisji Heroo Mobile. Skąd taka wycena? Oto kilka moich przemyśleń po analizie:

Ale jak mawiał klasyk – nie ma dobrych i złych spółek. Są tylko tanie albo drogie akcje. W przypadku Heroo akcje są według mnie bardzo drogie.

(…) Taka wycena oznacza, że w ciągu 6 tygodni wartość firmy wzrosła przynajmniej 75-krotnie. Nie umiem tego wytłumaczyć.

Zapowiedź wypłaty dywidendy z zysku za 2020 rok to prognoza bardzo, bardzo ambitna. Jeśli się uda – będzie to najbardziej niespodziewana rzecz jaką widziałem na rynku kapitałowym od 1994 roku.

Emisja akcji jest tak skonstruowana, że zwycięzcą na pewno będzie Move Telecom. W zasadzie firma ta niczym nie ryzykuje. Włożyła w biznes 100 tysięcy złotych a po zakończeniu oferty (jeśli sprzedadzą się wszystkie akcje) będzie miała ponad 82% udziałów w spółce, która ma na koncie 1,9 mln zł.

Jeśli biznes się powiedzie to i tak ponad 4/5 zysków trafi do Move Telecom. A jeśli się nie uda? To stracą głównie ci, którzy kupią akcje w crowdfundingu. Move Telecom i tak może skorzystać na inne sposoby.

Po pierwsze osoby powiązane z głównym akcjonariuszem mogą zarobić z tytułu zasiadania w zarządzie i radzie nadzorczej Heroo SA a po drugie nasz emitent będzie kupował usługi właśnie w Move Telecom. Jako mniejszościowi akcjonariusze nie mamy żadnego wpływu na warunki podpisanych umów. To może rodzić teoretyczne ryzyko transferowania zysków do głównego akcjonariusza. Nie twierdzę, że tak będzie w przypadku Heroo, ale znam takie historie z przeszłości.

Wnioski

Czego nauczyła mnie emisji Heroo? Przede wszystkim tego, żeby opierać się tylko i wyłącznie na oficjalnych dokumentach a nie na mglistych deklaracjach zarządu. Wkrótce po opublikowaniu mojej analizy skontaktował się ze mną Prezes emitenta, Pan Robert Mirek. Nakreślił świetlaną przyszłość przed firmą i muszę przyznać, że w pewien sposób dałem się na to nabrać.

Często rozmawiałem z prezesami firm i schemat zawsze był ten sam. Rozmawiali tak, jakby przed ich firmą nie było żadnych zagrożeń. Mistrzem był w tym chociażby Janusz Palikot.

Czytaj też:   Jest raport ws. sytuacji w Manufakturze Palikota. Katastrofa

Czas pokazał jednak, że to nie słowa prezesów się sprawdzają, ale analizy oparte na oficjalnych dokumentach.

Co dalej z Heroo Mobile?

Kilka dni temu w serwisie Tabletowo.pl (Krystianowi dziękuję za link!) ukazał się bardzo ciekawy tekst o dużo mówiącym tytule – Sieć Heroo Mobile zwinęła interes. Ludzie zostali bez kontaktu z dziećmi, obsługa klienta nie istnieje.

We wspomnianym artykule czytamy:

Skontaktowała się z nami Czytelniczka, która od kilku dni nie może korzystać z usług Heroo Mobile. Mimo terminowo opłacanych faktur, z dnia na dzień internet w smartfonie działającym na otrzymanej od sieci karcie SIM przestał działać. Nie da się też wykonywać połączeń głosowych – wygląda to tak, jakby karta została odłączona. Użytkowniczka nie może skontaktować się z obsługą klienta sieci – pod podanym numerem telefonicznym nikt nie odpowiada. Podobnie nikt nie reaguje na próby kontaktu podejmowane przez e-mail.

Postaraliśmy się dotrzeć do Heroo Mobile we własnym zakresie, chyba w każdy możliwy sposób. Ponad 15-minutowe oczekiwanie na infolinii nie przyniosło żadnych rezultatów. Nikt nie odpisał nam z adresu mailowego Obsługi Klienta.

Strona internetowa sieci została odłączona – nie wyświetla się w ogóle. Podobnie jest z kontami firmy w social mediach: niezależnie, czy mówimy to o fanpage’u na Facebooku, kanale YouTube (został zamknięty), stronie LinkedIn, czy profilu na Instagramie (widniejącym jako prywatny). Medialnie Heroo Mobile po prostu nie istnieje.

Niezrozumiałe tłumaczenie Prezesa

Po raz kolejny zareagował Prezes spółki. Dzień po opublikowaniu wpisu dopisano:

Patronite

Prezes Heroo Mobile, Robert Mirek, zapewnił nas, że problem jest znany i już pracuje się nad jego rozwiązaniem. Pojawił się na skutek integracji kolejnego operatora. Operator zapewnia, że informował o możliwości jego wystąpienia jeszcze w grudniu, ale najwyraźniej nie wszyscy abonenci byli w stanie odebrać ten komunikat. Zbiegło się to z końcówką roku.

Ciekawe, czy ktoś z Was wierzy w te zapewnienia. Swoją drogą dziwne, że integracja kolejnego operatora powoduje takie kłopoty, że przestają działać nawet firmowe profile w serwisach społecznościowych.

Czytaj też:   Pora na Pola upada. 2 miesiące po emisji akcji

Ile razy trzeba zbankrutować, by uznać to za sukces?

Przyznam, że 3,5 roku temu podczas analizy Heroo Mobile zrobiłem zbyt słaby research i nie znalazłem ciekawego tekstu o panu prezesie – Robert Mirek: Bankrutowałem trzy razy i trzy razy musiałem zaczynać od zera. Trochę mnie rozbawił fragment:

Bazując na własnym przykładzie – sam „bankrutowałem” trzy razy i musiałem zaczynać od zera, zanim odniosłem coś, co można nazwać zawodowym sukcesem.

Od napisania tamtego czasu minęło już 11 lat. Ciekawe ile razy zdążył ponownie zbankrutować prezes Mirek i czy to oznacza jeszcze większy sukces. Nie wiem też czy nabywcy akcji Heroo Mobile cieszą się z takich „sukcesów”.



Lubisz moje teksty – polub też mój profil na Facebook-u

Podoba Ci się mój blog? Możesz go wspierać na Patronite – Zostań Patronem

Pamiętaj, że jakikolwiek tekst w serwisie Crowdnews.pl nie stanowi rekomendacji ani porady inwestycyjnej. Serwis zawiera opisy warunków emisji akcji w ofertach crowdfundingowych i autorskie komentarze dotyczące tych ofert. Nie ponoszę odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych po lekturze tekstów w serwisie Crowdnews.pl. Jeśli planujesz inwestycję w akcje – za każdym razem dokładnie zapoznaj się z materiałami przedstawionymi przez emitenta. Nie kieruj się opinią moją ani jakiejkolwiek innej osoby.

Please follow and like us: