Kilka słów o spółce Foxbuy SA – wiara czyni cuda?

Kilka słów o spółce Foxbuy SA – wiara czyni cuda?

30 października, 2020 0 przez Crowdnews.pl

Spółka Foxbuy

Bohater dzisiejszego tekstu to jedna z tych giełdowych spółek, które lubią zmieniać profil działalności i nazwę. Kiedyś przedstawiałem firmę Premium Fund, pisząc o niej:

Spółka Premium Fund to typowa wydmuszka, których na polskiej giełdzie już kilka w historii było. W grudniu 2010 r. zadebiutowała na rynku NewConnect jako Smoke Shop. Zajmowała się wtedy sprzedażą wyrobów tytoniowych. W 2016 r. zmieniła nazwę na Exchange Invest S.A. i spróbowała sił w branży wierzytelności. W 2017 r. miała miejsce kolejna zmiana nazwy spółki, tym razem na Premium Fund SA. W 2019 r. w akcjonariacie spółki pojawili się nowi inwestorzy, a podczas walnego zgromadzenia zdecydowano o zmianie nazwy na Oxygen S.A.

Foxbuy SA to dawniejszy Call Center Tools SA. Firma świadczyła usługi w zakresie wsparcia działalności typu Call & Contact Center. Biznes najwyraźniej szedł średnio, bo w połowie br. ogłoszono nową strategię rozwoju, która zakładała „stworzeniu innowacyjnej platformy/ sklepu internetowego na skalę światową, który będzie oferował swoje produkty w cenach producentów”.

Nowa działalność

Jednocześnie ogłoszono nową emisję akcji. Zebrane środki miały posłużyć wykupieniu licencji do platformy Foxbuy, która miała być chyba konkurencją dla Allegro, Amazona i AliExpress.

Nie czekając na objęcie przez nowych inwestorów akcji, zmieniono nazwę spółki na Foxbuy. Dotychczasowi akcjonariusze firmy z niecierpliwością czekali na start platformy (zaplanowany na połowę października) i liczyli przyszłe zyski.

Zamiast zysków pojawił się jednak przykry komunikat. Inwestorzy nie byli chętni do nowych akcji w cenie emisyjnej 3,55 zł, więc oferta nie doszła do skutku.

Czytaj też:   Neutrino Geology - kilka słów o emisji

Spółka nie miała pieniędzy na zapłacenie raty i wcześniejsza umowa została rozwiązana. Jak czytamy w raporcie:

Rozwiązanie umowy wynikało ze względu na trudności z pozyskaniem inwestorów zainteresowanych dofinansowaniem Emitenta poprzez objęcie akcji serii D, a tym samym opóźnieniami w płatności raty licencyjnej do platformy internetowej: Foxbuy.com. W związku z powyższym w najbliższym czasie Spółka podejmie działania w celu określenia nowych kierunków rozwoju, o czym poinformuje raportami bieżącymi ESPI.

Co dalej?

Firmę najwyraźniej czeka kolejna zmiana nazwy i szukanie nowego pomysłu na działalność.  Patrząc na branżowe trendy obstawiam, że będzie to produkcja gier, biotechnologia lub fotowoltaika.

O ile spadły akcje po takim fiasku? Wiara inwestorów czyni cuda, bo akcje spółki mają się bardzo dobrze. Gdy piszę ten tekst to ich kurs wynosi 4,99 zł (więcej niż przed komunikatem o fiasku strategii).

Kilkanaście dni temu nikt nie chciał kupować akcji po 3,55 zł, teraz te same osoby kupują po blisko 5 zł. I to wszystko mimo tego, że spółka nie prowadzi żadnej działalności i jej przyszłość stoi pod znakiem zapytania.

Teraz czeka nas powtórka z rozrywki – ogłoszenie nowej strategii, zmiana nazwy i kolejna próba pozyskania kapitału. Według ostatniego raportu kapitały własne Foxbuy wynoszą 25 tysięcy złotych i obawiam się, że wkrótce znajdą się pod kreską. Firma w końcu nie zarabia a koszty stałe ponosić trzeba.

Nowa strategia

Jak wygląda obecna wycena spółki? Przy cenie akcji 4,99 zł jej łączna wartość wynosi… ponad 38 mln zł! Zerknijmy na tabelkę ze strony Stooq:

Czytaj też:   Jeszcze o INC - spółka informuje o swoich działaniach

Foxbuy

Załóżmy, że jesteś jednym z liderów listy najbogatszych Polaków i chcesz zainwestować w jakąś firmę. Kupiłbyś za ponad 38 mln zł spółkę, która nie ma żadnego majątku (25 tys. zł kapitału) i niczym się nie zajmuje? Ja bym taką propozycję wyśmiał, ale są osoby, które kupują Foxbuy za 4,99 zł.

Inwestorzy najwyraźniej wierzą, że nowa strategia pozwoli wreszcie osiągnąć firmie sukces. Może wejdzie w branżę fotowoltaiczną, która ma takie perspektywy przed sobą?

A czy nie lepiej wtedy po prostu samodzielnie zainwestować w jakąś spółkę z branży? Przecież Foxbuy nie ma kompetencji, by samodzielnie zaistnieć w sektorze gier, fotowoltaiki czy innej modnej branży.

Ewentualne wejście w taką branżę musi się wiązać z przejęciem (po cenie rynkowej zapewne) innej firmy. No a wcześniej kolejna, duża emisja akcji. Trzeba przecież pozyskać kapitał na przejęcie innego podmiotu.

Wycena Foxbuy

Nie twierdzę oczywiście, że spółka nie ma żadnych szans. Jak najbardziej ma, ale wycenianie wydmuszki (bo taką teraz jest Foxbuy) na poziomie ponad 38 mln zł to dla mnie kuriozum.

Taniej możesz kupić takie firmy jak m.in.:

  • Browar Czarnków – z wielkimi problemami finansowymi (Foxbuy też nie jest ich pozbawiony), ale z majątkiem w postaci nieruchomości, z know-how i znanymi markami;
  • Uhy Eca – znany audytor, spółka dywidendowa;
  • Dektra – producent i dystrybutor materiałów izolacyjnych, wypłacający regularną dywidendę;
  • Inbook – znana na rynku firma e-commerce;
  • Ekopol – dywidendowa spółka, dystrybutor paliw i od niedawna deweloper;
  • 4FunMedia – producent i nadawca telewizyjny;
  • Esotiq & Henderson – producent bielizny;
  • Intersport – dystrybutor sprzętu sportowego;
  • IFirma – rentowna firma z branży IT, wypłaca dywidendę.
Czytaj też:   CanPoland wprowadzi do aptek ekstrakt z konopi medycznych

Firm tańszych od Foxbuy jest całe mnóstwo – ja podałem tylko kilka przykładów

Patronite

Podsumowanie

W tej chwili zakup akcji Foxbuy to dla mnie hazard a nie inwestowanie. Kupujący akcje mają nadzieję, że ktoś inny w przyszłości odkupi od nich drożej. A co jeśli to oni będą na szczycie tej „piramidy”? Wtedy pojawią się pytania – gdzie było KNF? Dlaczego mnie oszukali? Kto na to pozwala?

Ja oszustwa żadnego tu nie widzę. Po prostu każdy sam wycenia ile dla niego akcje są warte. Wolałbym kupić jakąkolwiek spółkę z listy podanych powyżej, ale skoro inni bardziej cenią Foxbuy to ich sprawa.

Tego typu „wydmuszki” są ulubionym przedmiotem spekulacji. Akcje potrafią w krótkim czasie urosnąć o kilkadziesiąt czy kilkaset procent. Niewiele ma to jednak wspólnego z inwestowaniem. Obawiam się, że po czasie ktoś otrzyma cenną lekcję inwestowania.


Lubisz moje teksty? Polub mój profil na Facebook-u 🙂


Pamiętaj, że jakikolwiek tekst w serwisie Crowdnews.pl nie stanowi rekomendacji ani porady inwestycyjnej. Serwis zawiera opisy warunków emisji akcji w ofertach crowdfundingowych i autorskie komentarze dotyczące tych ofert. Nie ponoszę odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych po lekturze tekstów w serwisie Crowdnews.pl. Jeśli planujesz inwestycję w akcje – za każdym razem dokładnie zapoznaj się z materiałami przedstawionymi przez emitenta. Nie kieruj się opinią moją ani jakiejkolwiek innej osoby.

Please follow and like us: