Sunday Energy – po lekturze dokumentu ofertowego

Sunday Energy – po lekturze dokumentu ofertowego

7 grudnia, 2020 0 przez Maciejka

Tak jak obiecywałem – weekend poświęciłem na analizę spółki Sunday Energy i trwającej emisji akcji. Jakie wnioski wyciągnąłem?

Emisja akcji Sunday Energy

EmitentEmitentSunday Energy S.A.
BranżaBranżafotowoltaika
Kwota zbiórkiKwota zbiórki4.000.000 zł
Udział w kapitale nowych akcjiProcent oferowany13,79%
Wycena spółkiWycena spółki (według ceny emisyjnej) 25 mln zł
Cena emisyjnaCena emisyjna25 zł
Liczba oferowanych akcjiLiczba oferowanych akcji160.000 akcji serii B
Data zakończenia emisjiData zakończenia oferty 17.12.2020
Cel emisjiCel emisjirozszerzenie oferty handlowej, ekspansja zagraniczna, budowa własnych farm
Strona emisjiStrona emisjihttps://emisja.sundayenergy.pl/
Oceniam oferty crowdfundingowe żeby Tobie było łatwiej je przeanalizować, ale pamiętaj aby ocenić emisję według własnych kryteriów

Moja subiektywna ocena:

Jak oceniam:

Wchodzę w to! Warto zaryzykować Trzeba się zastanowić Spore ryzyko To nie dla mnie Jak najdalej!

Pula 100.000 akcji dostępna w I transzy wyczerpała się błyskawicznie. Ja na akcje Sunday Energy jeszcze się nie zapisałem – nie chciałem tego robić przed zapoznaniem się z dokumentem ofertowym. Teraz mogę spróbować zapisać się w w II transzy, gdzie liczyć się będzie przede wszystkim refleks. Obowiązuje zasada „kto pierwszy ten lepszy”. Do objęcia pozostało 60.000 akcji serii B o łącznej wartości 1,5 mln zł.

Minimalny zapis musi opiewać na 100 akcji a maksymalny na 1.000 walorów Sunday Energy. Emisja w ramach II transzy rozpocznie się 10 grudnia o godzinie 10:00.

Czego dowiedziałem się po lekturze dokumentu ofertowego? Niestety niewiele. Nie jest to wcale wina źle sporządzonego dokumentu – wręcz przeciwnie. Jak to bywa z dokumentami ofertowymi spółek prowadzących emisję na platformie CrowdConnect – został on przygotowany bardzo dokładnie i starannie. Brawo dla spółki i Domu Maklerskiego INC. Problemem jest krótka historia działalności emitenta.

Dotychczasowa działalność

Firma została założona 5 lat temu – w 2015 roku, ale działalność operacyjną prowadzi dopiero od marca br. Wcześniej czekała na dogodne warunki do rozwoju branży. Te nastąpiły praktycznie wraz ze startem rządowego programu „Mój Prąd”.

Początek 2020 roku to nowe otwarcie w historii firmy. Nie tylko rozpoczęła działalność operacyjną, ale też działa pod nowym zarządem. Dotychczasowy zarząd nie wywiązywał się z obowiązku publikowania wyników finansowych w KRS. Nie obciąża to jednak w żaden sposób emitenta – osobistą odpowiedzialność za to ponosi stary zarząd.

Wyniki finansowe Sunday Energy

Skoro już o wynikach mowa, zerknijmy na dotychczasowe osiągnięcia emitenta. Do 30.09 Sunday Energy osiągnął 2.857.095 zł przychodu. O tym, że spółka dynamicznie zwiększa sprzedaż świadczy fakt, że w samym październiku przychody wyniosły 1.353.632 zł. Bardzo dobrze wygląda dotychczasowa rentowność. Po pierwszych III kwartałach zysk netto wyniósł 374.670 zł, co daje wskaźnik rentowności sprzedaży na poziomie ponad 13%.

Patronite

Oczywiście jest za wcześnie na wyciąganie zbyt daleko idących wniosków z dotychczasowych wyników. Nie ma żadnej gwarancji czy wyniki z kilku ostatnich miesięcy powtórzą się w przyszłości. Tylko jako ciekawostkę mogę podać, że annualizując wynik z pierwszych trzech kwartałów i porównując go do ceny emisyjnej otrzymamy wskaźnik C/Z na poziomie 50. Wcale nie tak dużo jak na firmę, która ma bardzo dynamicznie się rozwijać.

Columbus – największa firma fotowoltaiczna notowana na rynku ma obecnie wskaźnik C/Z 43, a więc bardziej atrakcyjny. Sunday Energy powinien być wyceniany niżej, chociażby z powodu premii dla inwestorów za ryzyko, braku notowań (jeszcze) i wielkości. Columbus Energy jest wart grubo ponad 2 mld zł, Sunday Energy 25 mln zł.

Powtórzę raz jeszcze – z wyników obecnego emitenta nie można wyciągać daleko idących wniosków. Pokazują jednak, że już teraz firma potrafi zarabiać i to dobrze wróży na przyszłość.

Bilans spółki

Rzućmy jeszcze okiem na bilans Sunday Energy. Suma bilansowa wynosiła na koniec września 1.674.524 zł. Na fundusze własne składał się kapitał akcyjny (100.000 zł), osiągnięty zysk z roku bieżącego oraz niewielkie straty z lat ubiegłych. Łącznie kapitał własny miał wartość 464.523 zł. I znów w formie ciekawostki – wskaźnik C/WK (cena do wartości księgowej) wynosi prawie 54! Oczywiście to bardzo wysoki poziom – dokładnie dwa razy wyższy niż dla Columbusa, ale znów bierzemy poprawkę na wczesny etap działania firmy. Od razu po zaksięgowaniu wpływów z emisji wskaźnik spadnie do poziomu ok. 6,5.

Wycena Sunday Energy

Do tej pory na kapitał akcyjny emitenta składało się 1.000.000 akcji serii A. Ustalając cenę emisyjną na poziomie 25 zł, wyceniono firmę na 25 mln zł. Dużo jak na podmiot, który działa dopiero kilka miesięcy i posiada mniej niż 0,5 mln zł kapitału. Pamiętajmy jednak, że Sunday Energy nie zaczyna od zera. Posiada już wyrobioną markę, zna doskonale rynek, zdobyło klientów. Niektóre firmy jedyne co mają to plany na przyszłość, a wyceniają się wyżej.

Co jest największym zagrożeniem dla spółki? Myślę, że rosnąca konkurencja. Im dynamiczniej będzie się rozwijać rynek tym częściej będą powstawały nowe podmioty próbujące ukroić dla siebie jak największy kawałek fotowoltaicznego tortu. A o rozwój rynku jest spokojny. Nie sądzę, aby rząd miał rezygnować z programów typu „Mój Prąd”. Wręcz przeciwnie – spodziewam się nowych programów, które będą miały za zadanie jeszcze większe zachęcanie do zakładania paneli fotowoltaicznych.

Konkurencja

Sunday Energy może z otwartą przyłbicą stanąć do rynkowej walki. Środki pozyskane z trwającej emisji bardzo wzmocnią pozycję rynkową firmy. Szczególnie ważne jest pozyskanie środków na zwiększenie kapitału obrotowego. Pamiętajmy też, że powstające masowo firmy instalujące panele nie są wcale konkurencją dla Sunday Energy, ale potencjalnymi klientami.

Konkurencja wśród firm handlowych (a taką firmą jest Sunday Energy) jest i będzie mniejsza. Tu barierą wejścia jest konieczność posiadania wysokich kapitałów obrotowych.

Porównanie do Stilo Energy

Kilka osób prosiło mnie w wiadomościach o porównanie Sunday Energy do Stilo Energy. Ta druga firma również sprzedaje swoje akcje, ale poprzez tradycyjną ofertę publiczną.

Trudno jednak porównywać obu emitentów. Stilo Energy działa na innym rynku – nie jest firmą handlową, ale instalacyjną. Obie spółki różni praktycznie wszystko.

Stilo Energy rozpoczęło działalność operacyjną w II kwartale 2018 roku i dziś jest wśród 5 największych firm tego typu w Polsce. Nie należy jednak do potencjalnych klientów Sunday Energy, gdyż z racji wielkości i ilości zakładanych instalacji, samemu sprowadza panele od producentów.

W 2019 roku firma miała 55,7 mln zł przychodu a po 3 kwartałach br. sprzedaż wyniosła 90,7 mln zł. Dużo gorzej wygląda rentowność. W 2019 roku strata netto wyniosła 3,6 mln zł a do 30.09 br. Stilo Energy zaksięgowało 560 tys. zł zysku.

Parametry oferty Stilo Energy

Nie znamy jeszcze szczegółów oferty Stilo Energy, stąd trudno o ocenę, która emisja jest bardziej opłacalna. Wiemy jednak, że z emisji 215.000 akcji Stilo Energy chce pozyskać około 10,1 mln zł, co dawałoby cenę emisyjną na poziomie ok. 47 zł.

To by oznaczało wycenę całej firmy w kwocie 80 mln zł (i wskaźnik C/WK 11,8). Wycena Stilo Energy jest więc 3,2 razy większa niż Sunday Energy podczas gdy osiągnięty zysk tylko 1,5 razy większy. I znów ta sama uwaga – nie wyciągamy z tego daleko idących wniosków. Analizowany okres jest zbyt krótki.

Lock-up

To co przemawiałoby za ofertą Stilo Energy jest 12-miesięczny lock-up na wszystkie akcje nie obejmowane w rozpoczynającej się emisji. Znacznie ogranicza to ryzyko podaży akcji po ich debiucie na NewConnect.

W przypadku Sunday Energy to ryzyko niestety istnieje. Lock-upem (na okres 6 miesięcy) objęto jedynie 640.000 akcji serii A. Pozostałe 360.000 akcji będzie mogło być sprzedawane od razu po ich debiucie – a były obejmowane po 10 groszy!

Sunday Energy czy Stilo Energy?

Jakbym miał wybrać jedną z tych dwóch firm – wybrałbym Sunday Energy. Do Stilo Energy zniechęciły mnie głównie negatywne opinie klientów. Nie są to odosobnione opinie pojedynczych klientów – złych opinii jest sporo na różnych portalach.

Po drugie zapisując się na akcje Sunday Energy od razu wiem czy je kupiłem. W przypadku zapisów na Stilo nie ma zasady „kto pierwszy ten lepszy”. Trzeba złożyć zlecenie, zablokować środki i czekać na informację o stopniu redukcji.

Podsumowanie

Sunday Energy nie jest wcale „idealną” firmą. Gdyby to była inna branża to bym odpuścił. Wystarczy jednak zobaczyć na giełdzie co potrafi zdziałać hasło „fotowoltaika”.

Daleki jestem od inwestowania w wydmuszki, typu firma robiąca ciastka, która ogłasza wejście w fotowoltaikę (przykład autentyczny). Sunday Energy ma w rękach atuty, które sprawiają, że sukces jest prawdopodobny. O ile w ciągu najbliższych kilku miesięcy na giełdzie nie nastąpi jakiś krach, to zysk na debiucie może wynieść nawet kilkadziesiąt procent. Wcześniej jednak trzeba mieć szybkie palce i odrobinę szczęścia podczas zapisów na akcje.

Start w najbliższy czwartek o 10:00.


Lubisz moje teksty? Polub mój profil na Facebook-u 🙂


Pamiętaj, że jakikolwiek tekst w serwisie Crowdnews.pl nie stanowi rekomendacji ani porady inwestycyjnej. Serwis zawiera opisy warunków emisji akcji w ofertach crowdfundingowych i autorskie komentarze dotyczące tych ofert. Nie ponoszę odpowiedzialności za efekty i skutki decyzji podjętych po lekturze tekstów w serwisie Crowdnews.pl. Jeśli planujesz inwestycję w akcje – za każdym razem dokładnie zapoznaj się z materiałami przedstawionymi przez emitenta. Nie kieruj się opinią moją ani jakiejkolwiek innej osoby.

Please follow and like us: